Gdzie zagra Niezgoda? Francuzi chcą powalczyć o Polaka z Amerykanami

2020-01-08 21:22
Jarosław Niezgoda
Autor: Tomasz Radzik Jarosław Niezgoda

Jarosław Niezgoda (25 l.) to obecnie jeden z najbardziej łakomych polskich "kąsków" na piłkarskim rynku transferowym. Jak wiadomo od kilkunastu dni, pozyskaniem gracza Legii zainteresowani są Amerykanie z Portland Timbers. Ale dziś na horyzoncie pojawił się poważny rywal - francuskie Bordeaux. Czy klub z Ligue 1 jest w stanie przeprowadzić skuteczny kontratak?

Dziś "Przegląd Sportowy" poinformował, że rozmowy między Legią a Portland są zaawansowane, a piłkarz jest zdecydowany odejść. Wiadomo, że umowa indywidualna nie powinna być problemem, bo każdy z klubów, które interesują się Niezgodą, jest mu w stanie zapłacić kilka razy więcej niż Legia. Kluczowe w tej sytuacji jest więc porozumienie między klubami. Czy już nastąpiło? Oto co "Super Expressowi" udało się ustalić w ciągu ostatnich godzin.

Po pierwsze, porozumienia jeszcze nie ma. - W tej sprawie nie ma nic nowego. Wcale nie jest przesądzone, że Jarek odejdzie - usłyszeliśmy na Ł3 w okolicach 13:00. O co więc chodzi, skoro Amerykanie - jak słychać - mocno się napalili na Niezgodę i chcą mu zaproponować status designated player (jeden z trzech najwyższych kontraktów w zespole)? Co zdaniem "PS" dałoby pensję w wysokości 750 tysięcy dolarów w pierwszym sezonie i jeszcze wyższą w kolejnych.

Z ustaleń "SE" wynika, że do porozumienia wciąż brakuje... kilkuset tysięcy euro. Z naszych najnowszych informacji wynika, że w tym momencie oferta Portland to nieco ponad 4 miliony euro. A przypomnijmy: kilka tygodni temu "SE" ujawnił, że jeśli Niezgoda miałby odejść tej zimy, to cena musi sięgnąć 5 milionów euro. W tym momencie ten pułap nie został (jeszcze) osiągnięty.

Jarosław Niezgoda
Autor: CyfraSport Jarosław Niezgoda

Nasze amerykańskie źródła donoszą, że tak naprawdę w budżecie Portland Timbers na napastnika jest więcej niż 5 milionów euro. Wie to zapewne i Legia dlatego czeka aż druga strona dołoży brakującą do minimum część. Warszawski klub nie musi się spieszyć jeszcze z innego powodu. Jak usłyszeliśmy dziś rano, Amerykanie mogą się spodziewać europejskiego rywala w walce o względy Niezgody. Nie znaliśmy wtedy jeszcze nazwy klubu, ale kilka godzin później francuski portal le10sport ujawnił, że chodzi o Bordeaux. W naszych własnych źródłach potwierdziliśmy, że rzeczywiście chodzi o ten klub.

"Żyrondyści" szukają obecnie dwóch graczy do formacji ofensywnej. Jednym z kandydatów, zdaniem le10sport jest Remi Oudin ze Stade de Reims, ale jego obecny pracodawca nie chce go puścić już teraz, chyba, że dostanie bardzo dobrą ofertę. Drugim kandydatem jest właśnie Niezgoda, o którym francuscy dziennikarze piszą, że ma "le parfait profil du finisseur" - czyli, że to perfekcyjny profil skutecznego snajpera.

I teraz najważniejsze pytanie? Czy "Żyrondyści" są w stanie zagrozić finansowo Amerykanom? Nasze źródła przekonują, że tak. Potwierdza to zresztą historia ich transferów. Ten rekordowy to ściągnięcie Yoanna Gourcuffa z AC Milan za 13,5 mln euro. Drugie miejsce na liście najdroższych transferów zajmuje Pauleta (9,1 mln), a trzecie Fernando Cavenaghi, Jean Claude-Darcheville i Cedric Carasso (po 9 mln euro). Tak naprawdę transfery za ponad 5 milionów euro nie są dla tego klubu czymś nieosiągalnym i spokojnie Bordeaux tyle może za Niezgodę zapłacić.

A czy już wysłało ofertę Legii? Z naszych informacji wynika, że sondowanie warunków już nastąpiło, natomiast złożenie konkretnej oferty jeszcze nie. Ale to się może zmienić w ciągu najbliższych godzin. A jeśli do Warszawy taka propozycja wpłynie, to Legia będzie w komfortowej sytuacji wyboru. Piłkarz zresztą też, bo Ligue 1 to dla niego na pewno poważna kontrpropozycja w stosunku do oferty z MLS.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze