Jan Tomaszewski od wielu miesięcy chętnie odpowiada na pytania czytelników "Super Expressu" i widzów kanału Super Express Sport na YouTube. Często mówi nie tylko o samym sporcie czy reprezentacji Polski w piłce nożnej. Jedna z osób była zainteresowana zdaniem legendarnego bramkarza na temat ostatniej dyskusji w sieci na temat sprawy Jakuba Rzeźniczaka i Magdaleny Stępień. Ich dziecko walczy o życie. W internecie dyskutowało na ten temat wiele osób, w tym m.in. celebryta Dziki Trener. Stępień odpowiedziała mu, że "jeśli jej syn umrze, to będzie to między innymi jego wina".
Tomaszewski o sprawie Rzeźniczaka i Stępień
Legendarny polski bramkarz nie miał żadnych wątpliwości, że sprawa niepotrzebnie jest wyciągana w takim stopniu do mediów społecznościowych. - To jest jakieś nieporozumienie. Co innego mówi Kuba Rzeźniczak, a co innego Magda Stępień. Niepotrzebnie ta sprawa zaszła aż tak daleko, że są prane brudy. Pierze się je zawsze w domu. Przypomina mi to trochę sprawę Piotra Żyły i jego byłej małżonki, ale cóż… Ludzie sobie sami taki los gotują - przyznał w rozmowie z dziennikarzem "Super Expressu", Przemkiem Ofiarą.
Jan Tomaszewski szybko zwrócił uwagę na tym, kto na całej sytuacji straci najbardziej. - Co jest w tym wszystkim najgorsze? Że odbywa się to kosztem dziecka i to ono jest najmocniej stratne. Należy mu się pomoc. Nieważne, kto jej udzieli! Brudy pierze się we własnym domu, a nie na zewnątrz - przyznał.
Kim jest Jakub Rzeźniczak?
Jakub Rzeźniczak to piłkarz Wisły Płock. Wcześniej grał w takich klubach jak Karabach Agdam, Legia Warszawa czy Widzew Łódź. Dziewięć razy wychodził na boisko jako reprezentant Polski. Jest pięciokrotnym mistrzem Polski, raz sięgał po mistrzostwo Azerbejdżanu.