Jesus Jimenez: Górnik w kryzysie? Mecz z Legią idealny do przełamania się

2019-11-08 21:57 Piotr Koźmiński
Jesus Jimenez skarcił Lechię
Autor: MARCIN GADOMSKI/SUPER EXPRESS Jesus Jimenez skarcił Lechię

Jest najczęściej dryblującym piłkarzem w Ekstraklasie. W tym sezonie 99 razy próbował w ten sposób ograć rywali. Jesus Jimenez (26 l.) z Górnika Zabrze ma nadzieję, że ten setny drybling, który wypadnie z Legią będzie bardzo udany. - Nie idzie ostatnio Górnikowi zbyt dobrze, ale ten rywal i to miejsce są idealne, aby przełamać złą passę – mówi „SE” pomocnik zabrzan, który prywatnie uwielbia psy. A z tym wiąże się przerażająca historia, o której opowiedział Hiszpan.

"Super Express": - W sobotę, w klasyku Ekstraklasy, Górnik zagra z Legią. Z jakimi nadziejami jedziecie do Warszawy? Ostatnio Górnik spisuje się dość słabo...
Jesus Jimenez: - Moim zdaniem taki mecz, taki stadion, taka atmosfera to idealny moment i miejsce dla Górnika, aby zakończyć tę słabszą serię i mocno się odbić. To znaczy tak: my nie przegrywamy zbyt często, ale notujemy za dużo remisów. Stąd takie średnie wrażenie. Wygrana na Legii byłaby bardzo cenna. OK, to klub, który budżetem przewyższa wszystkie inne w Polsce, w tym oczywiście nas, ale... Właśnie dlatego wygrana na boisku takiego rywala miałaby duże znaczenie. Raz już grałem na Legii, skończyło się bodaj 0:4, u siebie zagraliśmy już o wiele lepiej, jednak też, o ile pamiętam, bez wygranej. A zatem może do trzech razy sztuka?

- 5 listopada obchodziłeś urodziny. Jakieś szczególne życzenie? Niezwykły prezent, który dostałeś?

- Najlepszym prezentem będzie wygrana nad Legią po moim golu. To byłoby spełnienie marzeń. Taki spóźniony, ale super prezent.

- Z danych podanych przez Ekstraklasę wynika, że jesteś najczęściej dryblującym piłkarzem w lidze. Z 99 prób dryblingu 57 było udanych. To dobry wynik?
- Ten procent powinien być wyższy. Niestety, jako nieudane liczą mi dryblingi, po których byłem faulowany, choć sędziowie nie odgwizdali tych przewinień.

- Miałeś jakiegoś idola w tym zakresie? Kogoś kogo starasz się naśladować?
- Moim idolem od zawsze był Ronaldinho. Choć piłkarskiej klasy nawet nie ma co porównywać.

- Kiedy skontaktowałem się z tobą po raz pierwszy, napisałeś, że akurat masz lekcję języka polskiego. Jak często?|
- Raz w tygodniu, przez dwie godziny. Zajęcia są zorganizowane przez klub. Natomiast codziennie mam praktykę w szatni, z kolegami, wokół mnie, w trakcie codziennego życia. Polski język nie jest łatwy, ale dużo już rozumiem.

- To kto mówi lepiej po polsku? Ty czy Igor Angulo?
- Nie no, Igor jest tu czwarty rok, a ja nieco ponad rok. Odpowiedź jest więc oczywista.

- A prawdą jest, że pytałeś Igora o zdanie zanim przyjąłeś ofertę Górnika?
- Tak, to prawda. Igor powiedział mi, żebyś się nie zastanawiał ani przez moment. I teraz mogę powiedzieć, że miał 100 procent racji.

Jesus okiwa Legię
Autor: ARCHIWUM Jesus okiwa Legię

- Z tego co można usłyszeć, masz nie tylko wielkie serce do gry, ale też dla czworonogów. To prawda, że wraz z twoją dziewczyną przygarnęliście charta, który wcześniej był maltretowany? I czy prawdą jest, że charty są tak źle traktowane w Hiszpanii? Aż się nie chce wierzyć...
- Niestety, te psy często przechodzą w Hiszpanii piekło. Są używane albo do polowań, albo do wyścigów, których wyniki są obstawiane. Te, które nie spełniają oczekiwań, albo są już niepotrzebne, traktowane są okrutnie. Okaleczane, porzucane, a nawet zabijane. Nasz chart został znaleziony przy drodze, ktoś specjalnie złamał mu nogę, żeby nie mógł się poruszać. Nie wiemy czy był używany do polowań, czy do wyścigów, ale wiemy, że przeszedł piekło. Do tej pory jest nieufny, naprawdę sporo czasu minie zanim wszystko będzie dla niego znów normalne...

- Czasem znani piłkarze wrzucają do netu filmy, na których widać, że grają ze swoimi psami. Też grywasz?
- Chart piłki nie lubi, ale ten mniejszy pupil jak najbardziej. Często z nim gram i muszę powiedzieć, że bardzo dobrze broni (śmiech).

- A wracając na boisko: o co gra Górnik w tym sezonie?
- Każdy wie jaką ten klub ma historię. Jego miejsce jest w Ekstraklasie. Choć chciałbym, abyśmy walczyli o coś więcej niż o utrzymanie.