Marek Papszun o specyficznym meczu Rakowa
Dla Rakowa to już trzecie zwycięstwo z rzędu. Ekipa Medalików pokazała, że będzie liczyła się w walce o mistrzostwo. Lechia przegrała po raz drugi z rzędu i nie wydostała się ze strefy spadkowej. - Bardzo zależało nam na zwycięstwie, szczególnie przed własną publicznością - powiedział trener Marek Papszun podczas konferencji prasowej. - Jestem zadowolony z tego, że wygraliśmy. Zależało nam na tym, żeby budować serię, bo to też jest bardzo ważne. Trzeci zwycięski mecz z rzędu to na pewno jest budujące i dobry prognostyk na przyszłość. To był specyficzny, bo w tym sezonie nie udało się nam szybko strzelić dwóch goli. I dalej zarządzać meczem. Chciałbym pogratulować Lechii, że nie poddała się i walczyła do końca. W pewnym momencie złapała nawet kontakt i potrafiła nas zepchnąć nie tyle do defensywy. Potrafiła też zagrozić - może to za duże słowo - ale momentami nas za bardzo zdominować, bo kilka błędów popełniliśmy. Jednak broniliśmy bardzo dobrze i w właściwie nie dopuściliśmy do żadnej groźnej sytuacji. Ta bramka, to duży błąd indywidualny, piłka poszła przez nogi. To jeden z tych błędów, do którego nie powinno dojść. Kontrolowaliśmy to spotkanie. Cieszę się, że zdobyliśmy u siebie trzy bramki i tym samym podreperowaliśmy konto bramkowe - zaznaczył szkoleniowiec częstochowian.
Wojciech Urbański o swobodzie i wyzwaniach w Legii. Tak zareagował na grę bez trenera Goncalo Feio
- Jestem zadowolony z tego, że wygraliśmy. Zależało nam na tym, żeby budować serię, bo to też jest bardzo ważne. Trzeci zwycięski mecz z rzędu to na pewno jest budujące i dobry prognostyk na przyszłość - powiedział trener Marek Papszun podczas konferencji prasowej po zwycięstwie 3:1 z Lechią Gdańsk w meczu 23. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
Jonatan Braut Brunes zrobił olbrzymi progres
Norweski napastnik zdobył dwie bramki, ale miał kolejne okazje, których nie wykorzystał. W tym sezonie jego dorobek to sześć goli. - Cieszę się, że przełamał się i strzelił dwa gole - podkreślił trener Papszun podczas konferencji prasowej. - Mógł jeszcze dwie bramki zdobyć, bo miał doskonałe Sytuacje. Szkoda, że nie ustrzelił hat-tricka, bo to jest wyczyn. Byłem spokojny, dlatego cały czas grał. Grał dużo, bo zrobił olbrzymi progres i ciężko na to pracuje. Gdy mieliśmy dzień na regenerację, to poprosił, aby wtedy wyjść na boisko. Wierzę w taką pracę i zezwoliłem na to, choć byliśmy po trzech takich solidnych treningach i ten dzień na regenerację był obowiązkowy. Ale dostał taką zgodę w tym dniu wolnym. To nie jest przypadek, że tak to tutaj wyglądało. Jestem bardzo zbudowany jego postawą, bo zrobił olbrzymi postęp. Myślę, że Leo Rocha dojdzie do takiej dyspozycji, że będą rywalizowali o ten skład. Jest jeszcze Patryk Makuch, który grał w pierwszym składzie i wraca po dłuższej przerwie. Widać, że jeszcze nie jest w takiej formie, jakiej byśmy oczekiwali. Ale bez minut to się nie zadzieje - stwierdził szkoleniowiec wicelidera ekstraklasy.