Reiss: Nie życzę tego największemu wrogowi

2008-04-04 15:34 tw

- Takiego czegoś jeszcze nie widziałem. Centralne Biuro Antykorupcyjne wpada na trening w kominiarkach, zakłada kajdanki. Niezłe przedstawienie. Nie życzę tego największemu wrogowi - skomentował wczorajsze zatrzymanie Andrzeja Woźniaka (43 lata) kapitan Lecha Poznań Piotr Reiss (36 lat).

"Super Express": - Wczorajesz zatrzymanie Andrzeja Woźniaka było dla pana szokiem?

Piotr Reiss: - Na pewno tak. Przecież nie widzi się takich sytuacji na co dzień. Byliśmy z chłopakami po drugiej stronie boiska. Wpadli ludzie z CBA. Najpierw zawołali trenera Smudę, a potem "Woźnego". Założyli mu kajdanki i wyprowadzili. Dziwi mnie jedynie, że nie mogli zrobić tego wcześniej, bo trening trwał dopiero 5 minut.

- Woźniak musiał czuć się strasznie. Takie zatrzymanie przy wszystkich...

- Nie życzę czegoś takiego największemu wrogowi, a co dopiero jemu. Potraktowali go jak jakiegoś mordercę lub poważnego przestępcę. Na pewno czuł straszny wstyd. Nie wiem po co ta cała pokazówka. Może, żeby osłabić psychicznie przed przesłuchaniem.

- Jak atmosfera w klubie po wczorajszym zdarzeniu?

- Oczywiście dyskutowaliśmy o tym w drużynie. Nie jest za wesoło, ale nie sądzę, aby zatrzymanie Andrzeja wpłynęło na naszą postawę na boisku.

- Co z bramkarzami, którzy obecnie nie mają trenera?

- No właśnie to jest problem, ale to nie jest pytanie do mnie. Działacze klubu będą musieli jakoś poradzić sobie z tą trudną sytuacją.

- Jest jeszcze miejsce w Lechu dla Andrzeja Woźniaka?

- Ja bym go nie przekreślał. Już wczorajsze zatrzymanie było dla niego wielką nauczką. Oczywiscie musi ponieść karę za to co zrobił, chociaż nie sądzę, aby on brał czynny udział w korupcji. Takie były wtedy czasy. Wpływ trenerów i szefostwa był ogromny. Wielu wykonywało polecenia przełożonych. Jesli nie pozwolą mu wrócic do piłki to co on ma zrobić ze swoim życiem? Przeciez kupę lat poświęcił futbolowi.

- Widzi pan jakiś sposób na rozwiązanie problemu, jakim jest korupcja?

- Nie sądzę, aby dzisiaj ktokolwiek kupował mecze. To raczej przeszłość. Najgorsze dla polskiej piłki jest przeciągające się śledztwo. Rozumiem, że cały czas na światło dzienne wypływają nowe fakty, ale im dłużej ta historia trwa, tym bardziej kibic jest tym wszystkim znużony. W końcu dojdzie do tego, że mało kto będzie już polską ligę brał na poważnie.

- Zdziwią pana kolejne zatrzymania w związku z aferą?

- Na pewno nie. Kolejnych zatrzymań możemy się spodziewać każdego dnia. Pewnie usłyszymy jeszcze o kilku głośnych nazwiskach. Liczę jednak, że ta sprawa zakończy się jak najszybciej, abyśmy wreszcie mogli się skupić tylko na wydarzeniach sportowych.  

Najnowsze