Wielkie skarby Legii. Oto największe talenty klubu z Ł3. Mogą przynieść klubowi miliony

2019-09-20 20:14 Piotr Koźmiński

Szefowie Legii podkreślają, że jednym z priorytetów jest rozwój akademii i szkolenie talentów. Trwa budowa ośrodka, ale w klubie już jest kilku piłkarzy, którzy świetnie rokują, mogą wedrzeć się do pierwszego zespołu, a w przyszłości być bohaterami milionowych transferów. "Super Express" zajrzał do "wnętrza" klubu i pokazuje cztery skarby Legii. Już wkrótce powinno być o nich (bardzo) głośno.

Rosołek będzie smakował wyjątkowo
Najszybciej z opisywanych przez nas talentów w pierwszej drużynie Legii powinien zadebiutować Maciej Rosołek (18 l.). To napastnik (183cm/77kg), ale w klubie rozważają też wystawianie go na skrzydle. Zresztą, przed sprzedażą Kulenovicia i Carlitosa był pomysł, aby wypożyczyć go do innego polskiego klubu, aby tam się ogrywał. I klub, który był nim zainteresowany, widział go właśnie na boku ofensywy. Odejście Chorwata i Hiszpana zmieniło jednak plany Legii wobec Rosołka. Runda jesienna może być dla niego wielką szansą, bo w klubie napastników jest jak na lekarstwo. Zresztą, 18-latek siedział już na ławce rezerwowych w meczu z Wisłą Płock i debiut w pierwszym zespole jest tylko kwestią czasu. Tym bardziej, że Legia nie ma w planach ściągnięcia napastnika przed zimą. Już wcześniej w klubie kiełkował plan, żeby dać szansę młodemu, a odejścia wyżej wymienionych tylko przyspieszyły decyzję. Rosołek jest piłkarzem Legii od 2015 roku.

Manchester City ma na niego oko
Radosław Cielemęcki (16 l.). „SE” radzi zapamiętać to nazwisko. To piłkarz, który już jest w notesach skautów wielu europejskich klubów. Z naszych ustaleń wynika, że od dłuższego czasu jego postępy monitoruje Manchester City i niewykluczone, że w którymś momencie Anglicy złożą Legii ofertę nie do odrzucenia. Cielemęcki (173 cm/70 kg) grał wcześniej na pozycji numer „8”, ale niedawno pojawił się pomysł, aby jego szybkość wykorzystywać również na skrzydle. Etatowy reprezentant juniorskich reprezentacji Polski. W Legii od 2015 roku. Umiejętności piłkarskie ogromne, natomiast musi popracować nad siłą, zmężnieć, bo zdaniem niektórych pod tym względem trochę przypomina Sebastiana Szymańskiego, który też sylwetkę ma raczej drobną.

Mosór idzie w ślady ojca
Syn Piotra, który spędził w Legii kilka sezonów. Ariel (16 l.), podobnie jak ojciec, też gra w obronie.. Chwalony za spokój, dojrzałość, dobre cechy mentalne. Podobno można go bez problemu „wyrwać” na siłownię, ale już na imprezę nie! Wiele osób zapamiętało jego gest, gdy po wygranym finale mistrzostw Polski do lat 17 z Lechem pierwszy ruszył, aby pocieszać rywali. I jeszcze jedno: w PZPN istnieje niejawny ranking największych talentów z poszczególnych roczników. Mosór zawsze jest tam w czołówce. W styczniu 2018 roku był na testach w Manchesterze United. Ci, którzy obserwują go z bliska, są przekonani, że prędzej czy później i tak w wielkim klubie zagra. I co ciekawe: Mosór urodził się 19 lutego 2003 roku. Dokładnie tego samego dnia i roku na świat przyszedł... Radosław Cielemęcki.

Włodarczyk junior wchodzi do gry
Kontynuując wątki talentów, ale i rodzinne powiązania, warto wspomnieć o Szymonie Włodarczyku (16 lat). To kolejny talent z Akademii Legii, syn Piotra, popularnego kiedyś napastnika klubu z Ł3 o pseudonimie „Nędza”. "Ksywka" nieco myląca, bo dorobek bramkowy Włodarczyka seniora wcale nędzny nie był. W ekstraklasie rozegrał 284 mecze i strzelił 92 gole. Junior, który również jest napastnikiem, ma więc do kogo równać. Wcześniej junior bardzo często dochodził do sytuacji bramkowych, ale wiele z nich marnował. Ostatnio jednak zanotował pod tym względem progres. Zmężniał, coraz częściej podejmuje fizyczną walkę z obrońcami. W styczniu 2018 roku przesunięty do zespołu U18. W rozwoju pomogło mu to, że często grywał przeciw rywalom nawet o trzy lata starszym od siebie. Dobra szybkość i spokój pod bramką to też jego zalety.


Legia vs. Rangers FC, Vuković o nastrojach
Autor: PRZEMYSŁAW SZYSZKA/SUPER EXPRESS Legia vs. Rangers FC, Vuković o nastrojach

Który z wymienionych piłkarzy zrobi największą karierę? Wiele osób wskazuje na Ariela Mosóra, ale duży potencjał mają wszyscy bohaterowie tego tekstu i wszystko w ich rękach/nogach. „SE” jest przekonany, że wkrótce będzie o nich głośno. A kto ich będzie wprowadzał do pierwszej drużyny? Kwestia przyszłości trenera Aleksandara Vukovicia wciąż jest jedną z najgorętszych wśród kibiców Legii, co podsyciła jeszcze porażka w Płocku z Wisłą 0:1. W związku z wieloma pytaniami w kwestii szkoleniowca wicemistrza Polski, jeszcze raz sprawdziliśmy na Łazienkowskiej czy "Aco" jest bezpieczny. Odpowiedź jaką otrzymaliśmy jest jednoznaczna: w klubie nie ma planu zwolnienia Vukovicia. Będzie pracował dalej.