Wyścig z czasem w Lechu Poznań. Lider Ekstraklasy będzie miał problemy od samego startu rundy?

2022-01-28 8:02
Mikael Ishak
Autor: Cyfra Sport Mikael Ishak

Lech Poznań zakończył rundę jesienną na miejscu lidera PKO BP Ekstraklasy z przewagą 4 punktów nad Pogonią Szczecin. Zarówno „Portowcy”, jak i będący na 3. miejscu Raków Częstochowa, zbroją się na kolejną rundę. W Lechu aż tyle ruchów transferowych nie było. Czy okaże się to błędem? „Kolejorz” ma w tej chwili spore problemy, jeśli chodzi o napastników i nie wiadomo, czy do startu rozgrywek zdoła je rozwiązać.

Lech Poznań w 2022 roku świętować będzie 100-lecie klubu. Fani oraz władze klubu marzą o mistrzostwie Polski, które byłoby świetnym uhonorowaniem okrągłej, jedynej w swoim rodzaju, rocznicy. Piłkarze i sztab trenerski zdają sobie sprawę z wagi tego zadania i jak na razie udźwignęli presję – Maciej Skorża stworzył świetnie działający zespół, który w rundzie jesiennej wypracował 4 punkty przewagi nad 2. w tabeli Pogonią Szczecin. Nie jest jednak żadną tajemnicą, że na pozycji napastnika szkoleniowiec Lecha nie ma wielkiego komfortu, a teraz dochodzą kolejne problemy. Zarówno Mikael Ishak, jak i rezerwowy napastnik Artur Sobiech, mają problemy ze zdrowiem. Czy zdołają wyleczyć się przed startem rundy? Czy Lech sprowadzi dodatkowego napastnika? Na te pytania odpowiedzi na razie nie ma.

Gwiazdor Legii zdradził kulisy zajścia z kibicami. Szczere wyznanie, padła deklaracja z jego strony

Sonda
Czy Lech Poznań zdobędzie mistrzostwo Polski w sezonie 2021/2022?

Kłopoty zdrowotne napastników Lecha

Mikael Ishak to podstawowy napastnik Lecha Poznań. Szwed strzelił do tej pory 10 goli i zanotował jedną asystę w 19 meczach. Jego zmiennik, Artur Sobiech, wypada dużo słabiej – 12 meczów w Ekstrklasie, brak goli oraz asyst; 3 spotkania w Pucharze Polski i tylko jedna bramka. U obu pojawiły się spore problemy zdrowotne i wciąż nie wiadomo, czy uda się je przezwyciężyć. Ishak zmagał się z infekcją, natomiast Sobiech z powikłaniami po COVID-19.

Lukas Podolski wyjedzie z Polski? Szczere słowa Niemca, ma dostawać oferty

Marzeniem sztabu jest, aby Mikael Ishak wrócił do pełnej dyspozycji. Sprowadzenie nowego napastnika to zawsze ryzyko – nowy piłkarz mógłby nie mieć czasu na odpowiednie wejście do drużyny. Testowano nawet możliwość gry w ataku drugiego najlepszego strzelca drużyny, czyli Joao Amarala, ale nie jest to jego nominalna pozycja i wydaje się, że Hiszpan nie radziłby sobie tak dobrze w walce z obrońcami, jak dużo lepiej zbudowany Szwed.

Lider ofensywy wciąż nie zagrał sparingu

Ishak zapewnia w rozmowie z klubowymi mediami, że nie martwi się o swoje zdrowie. –  Nie martwię się o mój stan zdrowia. Mogę zapewnić, że robię wszystko, co w mojej mocy, by jak najszybciej wrócić do pełni formy. Mam wielką nadzieję, że uda się to już na początek rundy wiosennej – mówi 28-latek na łamach oficjalnej strony Lecha. Problem w tym, że do tej pory nie zagrał oni ani jednego sparingu, a „Kolejorz” rozegrał ich już cztery.

Wielki powrót do Legii Warszawa! Kluczowy transfer na Łazienkowskiej. "Liczymy na jego pomoc"

Maciej Skorża nie wyklucza, że Szwed wyjdzie na boisko w piątek, 28 stycznia, gdy jego zespół zmierzy się z Herthą Berlin. – Robimy wszystko, aby Mikael był gotowy na pierwszy mecz w lidze. Myślę, że damy mu zagrać w jakimś wymiarze czasowym już z Herthą – powiedział asystent Skorży, Rafał Janas. Nie wiadomo jednak, w jakiej dyspozycji będzie najlepszy strzelec zespołu, a liga startuje dla Lecha już 6 lutego. O godzinie 17:30 lider Ekstraklasy zmierzy się z Cracovią.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze