Euro 2020. Finlandia - Rosja WYNIK: Rosjanie wygrywają z Finami! Wystarczyła jedna bramka, festiwal zmarnowanych szans

2021-06-16 17:32
Finlandia - Rosja
Autor: AP

Reprezentacja Rosji zwyciężyła z Finami w drugim meczu Euro 2020. Drużyna "Sbornej", która miała wielkie problemy w spotkaniu z Belgią, wyciągnęła nauczkę z przegranej i pokazała się z niezwykle dobrej strony. Podopieczni Stanisława Czerczesowa zasypali bramkę Finlandii gradem strzałów, jednak stać ich było wyłącznie na jedną bramkę. Przed Finami niezwykle trudne starcie z Belgami, którzy nie powinni mieć większych problemów z ograniem reprezentacji ze Skandynawii. Możliwe, że Huuhkajat przekreślili sobie grę w następnej fazie turnieju.

Finlandia miała wielkie nadzieje na odniesienie kolejnego zwycięstwa w trakcie Euro 2020. Niestety, drużyna, która odniosła sensacyjne zwycięstwo z Duńczykami, nie była w stanie zagrozić "Sbornej" i przegrała całkowicie zasłużenie. Podopieczni Stanisława Czerczesowa zagrali bardzo efektownie, jednak brakowało im skuteczności. Przed Finami bardzo ciężkie spotkanie z Belgią, które zdecyduje o ich "być, albo nie być" na czempionacie starego kontynentu.

Reprezentacja Finlandii nie powtórzyła sukcesu. Rosjanie o wiele lepsi

Piłkarze Finlandii mieli dziś wielkie marzenia, aby "przyklepać" awans do następnej rundy. Gdyby odnieśli dziś zwycięstwo z Rosją, moglibyśmy mówić o sensacji i fantastycznej postawie  Huuhkajat. Niestety dla nich, Stanisław Czerczesow bardzo dobrze przygotował swoją drużynę. Mimo wszystko, to Finowie na samym początku gry mogli zdobyć bramkę. Dobrą sytuację miał Pohjanpalo po dograniu ze skrzydła. Piłka po jego uderzeniu głową znalazła się co prawda w bramce, ale sędzia spotkania stwierdził, że gracz Unionu Berlin znajduje się na spalonym. Od tego czasu dominowali Rosjanie, którzy mieli jednak problemy ze skutecznością. Wiele wspaniałych sytuacji bramkowych marnował Dziuba. W 26. minucie spotkania, boisko musiał opuścić Fernandes. Wahadłowy CSKA Moskwa doznał kontuzji, która okazała się urazem kręgosłupa. Mimo konieczności zmian drużyna Rosji nie przestała atakować, co przełożyło się na zdobycie prowadzenia w doliczonym czasie pierwszej połowy. Z bardzo dobrej strony pokazał się Miranczuk, który okiwał całą obronę Finów i strzelił z całej siły.

Finowie próbowali. Przed nimi ciężkie chwile

Mimo stracenia bramki, Finowie próbowali walczyć i zagrozić bramce "Sbornej". Robiła to jednak dość nieudolnie, Pukki, który miał stanowić o sile ataku swojej kadry na czempionacie Europy, jak na razie zawodzi. Napastnik Norwich miał kilka niezłych sytuacji bramkowych, w których jednak nie mógł sobie poradzić. Rosjanie także nie przestawali atakować, jednak albo z dobrej strony pokazywał się Hradecky, albo marnowali stuprocentowe szanse. Samo spotkanie było pełne fauli i ostrej gry, co psuło odbiór widowiska. Podopieczni Stanisława Czerczesowa mają przed sobą mecz z osłabioną Danią. Przed Finami bardzo ciężkie wyzwanie w postaci meczu z Belgami. 

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE