Znany zawodnik wolał taplać się w błocie niż przyjść na trening. Został wyrzucony z klubu [WIDEO]

2019-08-13 15:49 DaO
Adil Rami
Autor: East News Adil Rami

Niesubordynacja piłkarzy to coraz bardziej powszechne zdarzenie. Bardzo często pojawiają się informacje, że zawodnicy próbując wymusić transfer do innego klubu i nie stawiają się w klubie. Rzadko zdarza się jednak, aby piłkarz zamiast na treningu pojawili się w popularnym programie telewizyjnym. W dodatku kłamiąc na temat swojego stanu zdrowia. O tym, że nie warto tak robić przekonał się Adil Rami.

Obrońca Olympique Marsylia jeszcze do niedawna uważany był za jednego z lepszych defensorów Trójkolorowych. Wszak może chwalić się tytułem mistrza świata, który wraz z Francją wywalczył rok temu. Ale od tamtego czasu wszystko potoczyło się dla Remiego bardzo źle. Niedawno głośno było o jego rozstaniu z gwiazdą show-biznesu, Pamelą Anderson.

Amerykańska aktorka oskarżyła go nawet o zdradę i przemoc domową. Piłkarz oczywiście odparł te zarzuty, ale niesmak pozostał. Ponadto Rami na początku lipca został zawieszony przez klub za niewłaściwe zachowanie w związku z czym toczy się przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Ale to nie koniec kłopotów obrońcy. Rami znów podpadł włodarzom OM.

Francuz nie pojawił się na treningach przygotowujących zespół do rozpoczęcia nowych rozgrywek. Zgłosił uraz, który według niego uniemożliwiał mu stawienie się na zajęciach. Ale w żaden sposób nie przeszkodziło mu to w wystąpieniu w popularnym programie telewizyjnym "Fort Boyard". Tam musiał taplać się w dziwnej substancji przypominającej błoto. Właściciele Olympique Marsylia stracili cierpliwość i według dziennikarzy "L'Equipe" rozpoczęli procedurę rozwiązania kontraktu i poinformowali piłkarza o natychmiastowym zakończeniu współpracy. 

Najnowsze