Do fatalnego w skutkach zajścia doszło podczas meczu angielskiej League Two (czwarty poziom rozgrywkowy) pomiędzy Forest Green a Bolton Wanderers. Goście wygrali ostatecznie 1:0 po bramce zdobytej przez Eoina Doyle’a, ale wynik zszedł na dalszy plan. Zdecydowanie więcej mówi się o urazie, którego pod koniec spotkania doznał piłkarz gospodarzy Jamille Matt.
Cała sytuacja miała miejsce w 85. minucie meczu. Matt po starciu z jednym z rywali tak niefortunnie upadł na murawę, że doznał przerażającego urazu dłoni. Piłkarz był w ogromnym szoku, z niedowierzaniem patrzył na to jak wygląda jego ręka. Przerażenie malowało się także na twarzach fizjoterapeutów, którzy udzielali napastnikowi Forest Green pomocy. 31-latek ostatecznie został zniesiony z boiska na noszach, a chwilę później przetransportowano go do szpitala.
"Jamille Matt wygląda jakby złamał każdy palec u ręki. Jedna z najbardziej obrzydliwych kontuzji, jakie widziałem od jakiegoś czasu", "Szczerze mówiąc nie sądziłem, że palce mogą się tak wygiąć. Wygląda to naprawdę źle" – pisali w komentarzach pod zdjęciem dotyczącym całego zdarzenia piłkarscy fani.
Jak na razie nie wiadomo ile konkretnie potrwa przerwa 31-latka w grze. Pewne jest jedynie to, że kibice prędko nie ujrzą go na zielonej murawie. Jest to tym większa strata dla Forest Green, że Jamille Matt był w bieżącym sezonie w bardzo dobrej formie, aż 15-krotnie trafiając do siatki rywali. Jego drużyna zajmuje obecnie piątą lokatę w tabeli League Two i wciąż ma realne szanse na awans do wyższej klasy rozgrywkowej.