Polskie kluby zarobią miliony na transferze Milika? Wszystko dzięki kluczowej zmianie wprowadzonej przez FIFA

2020-07-05 15:29 Piotr Koźmiński
Akradiusz Milik
Autor: Andrzej Lange Akradiusz Milik

Jest wielce prawdopodobne, że Arkadiusz Milik (26 l.) zmieni klub tego lata. Co więcej, możliwe, że wychowanek Rozwoju Katowice pobije, już po raz drugi, transferowy rekord Polski, bo w grę wchodzą wielkie pieniądze. Co to oznacza? To bardzo ważna informacja dla dwóch polskich klubów, Górnika Zabrze i Rozwoju Katowice, które na przejściu ich byłego piłkarza mogą zarobić miliony. A wszystko dzięki kluczowej zmianie wprowadzonej tego lata przez FIFA.

To będzie coś na kształt piłkarskiego efektu motyla. Ruch w jednym miejscu, ma ogromny wpływ na to co się wydarzy w drugim. I tak, w sytuacji Milika i jego byłych polskich klubów, wiele zależy od decyzji Nigeryjczyka Victora Osimhena, który ma przejść z Lille właśnie do Napoli. Jeśli on powie tak, to najprawdopodobniej Milik pójdzie pod młotek. O tej zależności piszemy TUTAJ.

Za ile i gdzie zostanie sprzedany reprezentant Polski jeszcze nie wiadomo, ale pewne jest to, że będą to duże pieniądze. W międzynarodowej prasie pojawiają się bardzo różne kwoty: od 30 mln euro nawet do 50 mln. Możliwy jest też wariant: mniejsza kasa, ale piłkarz w zamian, choć Napoli wolałoby za Milika dostać jak najwięcej, żeby z tego transferu sfinansować jak największą część przejścia Osimhena, który ma kosztować nawet 80 mln euro. A najwyższa cena za Milika ucieszyłaby Rozwój Katowice i Górnika Zabrze, a wszystko za sprawą tak zwanego mechanizmu solidarnościowego.

Były reprezentant Polski miał problemy z alkoholem. Pił, żeby zapomnieć

Super Sport 2 VII

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Wprowadzony przed laty przez FIFA mechanizm solidarity contribution zakłada, że kluby, które wychowały piłkarza (od 12. do 23. roku życia) dostają do podziału 5 % każdej kolejnej sumy transferowej za tego gracza (płatne wypożyczenia też są brane pod uwagę). Do tej pory było jednak tak, że aby ten punkt wchodził w życie, piłkarz musiał przy transferze zmieniać kraj. Wiele klubów podnosiło niesprawiedliwość tego rozwiązania (na przykład polskim klubom przepadły duże pieniądze za przejście Krzysztofa Piątka z Genoi do Milanu). Na szczęście FIFA wsłuchała się w te głosy i zmieniła od tego lata zasady. Aby 5% było wypłacane piłkarz nie musi już zmieniać federacji, a w przypadku transferu Milika może się to okazać kluczowe. Na dowód zmian w przepisach załączamy dokument FIFA (kluczowy jest punkt drugi).

Czarodziej. Robert Lewandowski strzelił gola wbrew prawom fizyki

Dokument o podziale pieniędzy, mechanizm solidarity contribution
Autor: pk

Dzięki najnowszym zmianom Górnik i Rozwój nie muszą się już martwić tym, gdzie przejdzie Milik. Wcześniejsze regulacje sprawiłyby, że przy transferze do Juventusu Turyn (a to chyba najbardziej prawdopodobny scenariusz) nie dostałyby ani grosza. Musiałyby kibicować temu, aby przy przejściu Milik zmienił też kraj (a mówi się i o Atletico Madryt, i o klubach angielskich). Teraz jak wspomniano, kierunek jest obojętny, bo oba polskie kluby spełniają warunek jaki wciąż obowiązuje: klub korzystający z solidarity, musi być w innej federacji niż kluby pomiędzy którymi dochodzi do transakcji.

Szansa na zarobek jest więc duża, a to nie pierwszy razy gdy te kluby zyskają na transferze swojego byłego piłkarza. O tym jak dokładnie dzieli się te 5% mówi poniższy dokument.

GIGANTYCZNE oszczędności w Realu Madryt? Kwota przyprawa o ból głowy

Dokument o mechanizmie solidarnościowym
Autor: pk

Przy transferze Milika z Ajaksu do Napoli (za 32 mln euro) Rozwój zarobił aż 2,7 miliona złotych. To było więcej niż ówczesny roczny budżet klubu. Górnik Zabrze dostał wtedy około 1,4 mln złotych. Wtedy zarobił też Bayer Leverkusen, bo kupił piłkarza przed ukończeniem przez niego 23. roku życia.

A jak będzie teraz? Wszystko zależeć będzie oczywiście od ostatecznej ceny za reprezentanta Polski. Ale przyjmując, że powinno to być jeszcze więcej niż przy przejściu z Ajaksu do Napoli, Górnikowi i Rozwojowi powinna wpaść bardzo przyzwoita suma. Zakładając, że prawdopodobne jest uzyskanie przez Napoli nawet 40 milionów euro, to do podziału z mechanizmu solidarity wyszłoby 2 miliony euro. Rozwój mógłby więc liczyć na kwotę w okolicach 3 mln złotych, a Górnik - oscylującą wokół 2 milionów. W tych ciężkich czasach, zwłaszcza dla Rozwoju, takie pieniądze bardzo by się przydały.

Robert Lewandowski jednak w Realu? Mateusz Borek ujawnia ciekawe fakty

Najnowsze