Były trener Piątka zdradził BRUTALNĄ PRAWDĘ. To wyjątkowo SMUTNE wyznanie

2020-06-29 17:11 MD
San Siro
Autor: AP San Siro

Od kilku tygodni piłka nożna próbuje odnaleźć się w zupełnie innym świecie. W wielu krajach kibice w ogóle nie mogą pojawiać się na stadionach, w innych - tak jak w Polsce - w najlepszych przypadkach wypełniają stadiony w niewielkiej części. Na temat zaistniałej sytuacji wypowiedział się były trener Krzysztofa Piątka w Genoi, Cesare Prandelli. Włoch pokusił się o przykry osąd.

Pandemii koronawirusa, kilkumiesięcznej przerwy i wszystkich jej następstw jeszcze kilka miesięcy temu nie dało się przewidzieć. Futbol, podobnie jak i szereg innych aspektów życia i gałęzi gospodarki, adaptuje się do całkowicie nowej sytuacji. Jednym z najbardziej znamiennych wydarzeń związanych z tym wszystkim jest rozgrywanie meczów albo bez udziału publiczności, albo w najlepszym przypadku - tak jak w Polsce - przy bardzo ograniczonej widowni.

STRASZNA obelga na piłkarskim boisku. Obrażał CIĘŻKO CHORĄ matkę rywala

Były trener Krzysztofa Piątka z czasów występów napastnika w Genoi, Cesare Prandelli, w rozmowie z "Tutticonvocati" zabrał głos na temat takiego stanu rzeczy i nie pozostawił cienia wątpliwości. - Jakikolwiek sport bez publiczności nie budzi entuzjazmu. Słusznie było jednak wznowić rozgrywki, choć to nie jest piłka przyjemna - podkreślił Włoch.

I dodał już nieco bardziej optymistycznie: - Futbol jest magiczny i automatycznie znajdą się w nim ciekawe bodźce.

Słowom Prandellego z pewnością trudno się dziwić. Mecze piłkarskie rozgrywane całkowicie bez publiczności bez wątpienia tracą na jakości nawet w odbiorze telewizyjnym. Pozostaje mieć wyłącznie nadzieję, że wkrótce sytuacja się unormuje. Niewykluczone, że we Włoszech już w drugiej połowie lipca władze podążą tropem PKO Ekstraklasy i pozwolą kibicom zajmować 25% pojemności stadionu.

Najnowsze