Ten szczegół pomógł Polakom zdobyć złoty medal! Duszyński wszystko wyśpiewał

2021-07-31 18:51
Kajetan Duszyński
Autor: Cyfra Sport Kajetan Duszyński

Dzięki sztafecie mieszanej 4 x 400 metrów polscy kibice mają w końcu pierwsze powody do świętowania. Był to bowiem pierwszy medal naszej kadry podczas Igrzysk Olimpijskich z Tokio. Wynik ten jest oczywiście efektem katorżniczej pracy na treningach biało-czerwonych, ale okazuje się, że nie tylko. W rozmowie z „Super Expressem” wspomniał o tym Kajetan Duszyński.

Polska sztafeta mieszana 4 x 400 metrów od początku była wskazywana jako jeden z faworytów do końcowego triumfu podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Biało-czerwoni nie zawiedli i dzięki fenomenalnemu występowi w finale mogli cieszyć się z olimpijskiego złota! Co ciekawe, skład, który awansował do finału, przed ostatnim biegiem został mocno zmieniony – w półfinale wystąpili Małgorzata Hołub-Kowalik, Kajetan Duszyński, Iga Baumgart-Witan i Dariusz Kowaluk, natomiast w finale pobiegli Karol Zalewski, Natalia Kaczmarek, Justyna Święty-Ersetic i Kajetan Duszyński.

Złota sztafeta na chwilę przed startem - WIDEO z Tokio

Rzecz jasna sukces polskich biegaczy to w głównej mierze efekt niezwykle ciężkiego oraz odpowiednio zaplanowanego cyklu treningowego. Jak się jednak okazuje – nie tylko. Jeden z bohaterów sobotniego finału Kajetan Duszyński w rozmowie z polskimi dziennikarzami zwrócił uwagę na fakt, że naszym zawodnikom w osiągnięciu tak ogromnego sukcesu pomogły także nowe obuwie, w którym pobiegli.

Mamy drugi medal na Tokio 2020! Polska sztafeta wywalczyła złoty medal!

- Zdradzę, że mamy teraz nową technologię. Chodzi o nowe kolce, które na treningach bardzo nam pomagały w uzyskiwaniu coraz lepszych czasów. Trenerzy podczas sezonu halowego już widzieli, że dziewczyny, które w tych kolcach zaczęły biegać wcześniej niż my, uzyskiwały dużo lepsze czasy. Świat na początku sezonu nam uciekł, bo my tych butów jeszcze wtedy nie mieliśmy. Dostaliśmy je na ostatni miesiąc przygotowań i uczyliśmy się biegać w nowym obuwiu i nagle biliśmy na treningach rekordy życiowe na dystansach 200, 300, 350, 450 i 500 metrów. Trenerzy nie do końca wierzyli w to co widzieli. Musieliśmy się przekonywać, że to wszystko jest prawda i że stadion nie jest za krótki i że te nowe kolce rzeczywiście są takie szybkie. Dlatego myślę, że mogliśmy się spodziewać, że tutaj poprawimy rekord Polski sprzed 2 lat. I wiedzieliśmy, że będziemy walczyć o najwyższe cele. Podeszwa jest dużo bardziej twarda, góra buta jest dużo bardziej miękka. Inaczej te buty leżą na nodze i inaczej przenoszą krok biegowy w przód. Zupełnie inne bieganie – podkreślił.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze