SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna premier league Głodny bramkarz zjadł pasztecik na meczu z Arsenalem. Teraz ma kłopoty!

Głodny bramkarz zjadł pasztecik na meczu z Arsenalem. Teraz ma kłopoty!

21.02.2017, godz. 13:11
Bramkarz Sutton je ciastko na meczu
Bramkarz Sutton je ciastko na meczu foto: Twitter

Mecz Arsenalu z Sutton United w Pucharze Anglii był wydarzeniem tygodnia na Wyspach! Kibice piątoligowca zapamiętają ten dzień do końca życia! Wicemistrzowie Premier League oczywiście byli lepsi, ale nie to było najważniejsze. Fani Sutton i rezerwowy bramkarz skradli show! Otyły golkiper, choć miał swoje 5 minut, teraz może mieć duże kłopoty.

Arsenal w meczu 5. rundy Pucharu Anglii pokonał Sutton United 2:0 po golach Lucasa Pereza i Theo Walcotta. Już przed meczem było wiadomo, która drużyna awansuje, lecz kibice nie przyszli na stadion, aby marzyć o wygranej. Po prostu chcieli na własne oczy zobaczyć gwiazdy Arsenalu - tacy piłkarze zazwyczaj nie przyjeżdżają do małych miasteczek, aby mierzyć się z piątoligowcami, ale to jest właśnie urok Pucharu Anglii, w którym nie ma centralnej drabinki.

Fani chcieli skorzystać z okazji i pokazać się szerszej publiczności. Pewien dowcipniś postawił na klasykę. Rozebrał się do samych majtek i zaczął biegać po boisku!

Inni kibice skupili się na oglądaniu meczu, a żeby nie płacić za bilety, wykorzystali... drzewo. Po końcowym gwizdku wszyscy i tak wbiegli na murawę. Piłkarze Arsenalu zdążyli się schować przed szalonym tłumem. Niektórzy mieli nawet własnych ochroniarzy.

Show skradł jednak rezerwowy bramkarz Sutton - Wayne Shaw! Już przed meczem media huczały o śmiesznym, nieco ociężałym golkiperze, a ten wykorzystał swoje pięć minut. W trakcie spotkania... zaczął jeść pasztecik! Scenka jest przezabawna, ale sprawa jest poważna. Przed spotkaniem jeden z zakładów bukmacherskich płacił 8/1 za to, że Shaw zje ciastko na wizji. Bramkarz twierdzi, że nic o tym nie wiedział. Nie wiadomo, czy to zaplanowana akcja, czy też zwykły przypadek. Sprawą już zajęła się angielska federacja.

autor: Piotr Kupisz zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: