Rywale Lewandowskiego z Bundesligi zacierają ręce. Z zimną krwią wykorzystają jego kontuzję?

2020-02-26 18:20 MD
Robert Lewandowski, Timo Werner
Autor: EastNews Robert Lewandowski, Timo Werner

Kontuzja Roberta Lewandowskiego sprawia, że napastnik Bayernu Monachium będzie zmuszony opuścić co najmniej cztery mecze w Bundeslidze. To oznacza, że może być mu ciężko rywalizować o koronę króla strzelców jeżeli jego najwięksi rywale w tym aspekcie - Timo Werner i Erling Haaland - utrzymają swoją dyspozycję strzelecką. Czy "Lewemu" grozi utrata prestiżowej nagrody dla najskuteczniejsza gracza ligi niemieckiej?

Robert Lewandowski kontuzjowany! Wypadnie na bardzo długo

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Na początku aktulanych rozgrywek "Lewemu" wszystko szło fenomenalnie. Strzelał gole hurtowo w każdych rozgrywkach, w których tylko brał udział. To doprowadziło do tego, że na aktualnym etapie ligowych zmagań ma na koncie już 25 bramek i przewodzi klasyfikacji najlepszych strzelców Bundesligi. Problem w tym, że kontuzja kolana i wymagana miesięczna przerwa mogą sprawić, że ten stan nie potrwa już zbyt długo.

Najgroźniejszym rywalem Lewandowskiego w wyścigu o obronę korony króla strzelców jest Timo Werner. Snajper RB Lipsk i reprezentacji Niemiec trzyma się za plecami "Lewego" mając aktualnie na koncie o cztery zdobyte bramki mniej - konkretnie trafił dwadzieścia jeden razy. Istnieje więc spora szansa, że podczas okresu absencji Polaka zdoła do niego doskoczyć, a nawet go wyprzedzić. Trzeci w klasyfikacji Jadon Sancho ma już "tylko" trzynaście bramek, ale niebezpieczeństwo dla Polaka może tkwić także w osobie Erlinga Halanda. Norweg zanotował wymarzone wejście do Borussii Dortmund i zdobył już dziewięć ligowych goli. Jeśli utrzyma taką nieprawdopodobną formę - kto wie...

Od 2015 roku Lewandowski nie był królem strzelców Bundesligi tylko raz. Miało to miejsce w sezonie 2016/2017, gdy na bardzo wysokim poziomie rywalizował z ówczesnym asem BVB, Pierrem-Emerickiem Aubameyangiem. Gabończyk na samym finiszu zdołał obronić swą przewagę. Jak będzie teraz? Najbliższe tygodnie i forma zwłaszcza Wernera z pewnością przyniosą bardzo dużo odpowiedzi.

Najnowsze