Znany klub opłakuje śmierć byłego piłkarza. Zmarł na potworną chorobę

2019-09-03 13:12 MD
Świeczka, znicz
Autor: East News

Borussia Dortmund na swojej oficjalnej stronie poinformowała, że w wieku 62 lat zmarł Atli Eðvaldsson - zawodnik, który występował w BVB w sezonie 1980/1981. Były reprezentant Islandii zmarł w poniedziałek, 2 września, z powodu choroby nowotworowej. Gracz urodzony w Reykjavíku opuścił żonę oraz czworo dzieci.

Eðvaldsson swoją karierę piłkarską rozpoczął w stolicy Islandii występując w tamtejszym Valurze. W 1980 roku na jeden sezon trafił do Borussii Dortmund i choć rozegrał zaledwie 30 meczów i zdobył 11 bramek, to zapisał się w pamięci osób związanych z niemieckim klubem. - Atli był świetnym piłkarzem i świetnym facetem. W BVB wszyscy go opłakujemy, a nasze myśli łączą się z jego rodziną - przyznał na łamach oficjalnej strony dortmundczyków prezes klubu, Reinhard Rauball.

Kolejne lata kariery Eðvaldsson spędził nieopodal Dortmundu, bo w Fortunie Düsseldorf. Po czterech sezonach przeniósł się następnie na trzy lata do Bayeru Uerdingen, aby w 1988 roku wrócić na Islandię z roczną jeszcze przerwą (1989/1990) na pobyt w tureckim Gençlerbirliği SK.

Jako piłkarz Islandczyk występował na pozycji pomocnika i rozegrał dla swojego kraju 70 meczów, w których zdobył 8 bramek. W latach 1999-2003 był także selekcjonerem islandzkiej kadry. Po tym okresie zakończył jednak swoją trenerską przygodę.

Najnowsze