Czy transfer Richarda do Legii upadł? Czy na Ł3 może przyjść Simić? SE wyjaśnia watpliwości

2020-08-10 22:20 Piotr Koźmiński
Legia Warszawa cieszy się z mistrzostwa Polski
Autor: Cyfra Sport Legia Warszawa cieszy się z mistrzostwa Polski

Legia Warszawa jest najaktywniejszym polskim klubem na rynku transferowym, jutro powinna zakontraktować Bartosza Kapustkę (23 l.), ale kibicom mistrza Polski wciąż mało. Fani klubu z Ł3 czekają teraz na skrzydłowego, który mógłby wskoczyć do pierwszego składu od razu, bez okresu adaptacji. Ostatnio najczęściej w tym kontekście wymieniano nazwisko Brazylijczyka Richarda (21 l.) i Serba Simicia (25 l.). Jak wygląda sytuacja z tymi graczami? Super Express postanowił wyjaśnić wątpliwości.

Temat Richarda w Legii przewija się od kilkunastu dni. Przypomnijmy: to brazylijski pomocnik, który może grać na kilku pozycjach, a ostatni sezon spędził w Portugalii, w zespole Tondela, pomagając w utrzymaniu. To było jednak tylko wypożyczenie z Internacionalu Porto Alegre, z którym ten zawodnik jest związany kontraktem do grudnia 2021 roku. Plotki o zainteresowaniu nim ze strony Legii były, co potwierdziliśmy prawdziwe.

Jego agent mówił nam, że Legia chce Richarda, a Richard chce do Legii. Potem jednak sprawa ucichła, pojawiły się nawet informacje, że sprawa zupełnie upadła. To mocno zmartwiło niektórych kibiców Legii, którzy przywiązali się już do myśli, że Richard zagra na Łazienkowskiej. Tym bardziej, że podkreślano też to, że z trybun w niejednym meczu na pewno Richarda dopingowałaby jego mama, a wiadomo jak ważne jest wsparcie rodziny. Jak więc wygląda sytuacja? Z naszej wiedzy wynika, że temat przyjścia Richarda nie upadł, jest aktualny. Ale nie jest też jego przyjście przesądzone. A czy dlatego nie jest, że wyżej od niego w hierarchii znalazł się gracz Crvenej zvezdy?

UEFA opracowała plan powrotu. Ten protokół polskie kluby muszą przejrzeć bardzo dokładnie

W pewnym momencie, w kontekście Legii, zaczęto też mówić o Veljko Simiciu, skrzydłowym Crvenej zvezdy. Według nieoficjalnych informacji wstrzymanie rozmów z Richardem miało być powodowane tym, że wyżej na liście życzeń Legii znalazł się Simić. Tę sprawę próbowaliśmy wyjaśnić od kilku dni. Zapytaliśmy bardzo wysoko postawionego działacze serbskiego klubu o ten temat, ale nie odpowiedział. Na nasze pytanie nie odpowiedział też agent piłkarza. Dziś, z innego źródła, usłyszeliśmy jednak, że to może być gra menedżerów, czyli popularne używanie nazwy jednego klubu, aby podbić stawkę gdzie indziej. Ergo: wszystko wskazuje na to, że Simić na Łazienkowską nie trafi.

A zatem czy finalizowany właśnie transfer Bartosza Kapustki to ostatnie wzmocnienie Legii w tym okienku? Niekoniecznie, klub wciąż rozmawia z kilkoma zawodnikami (wliczamy w to Richarda), ale nie zamierza robić nic na siłę. Kadra jest już na tyle szeroka, że nie ma ciśnienia, aby dokonywać kolejnych transferów za wszelką cenę. Ergo: jeszcze jakiś transfer może być, ale pod pewnymi warunkami. Dlatego kibice z Ł3 muszą być cierpliwi, bo wiele wskazuje na to, że jeśli coś się jeszcze wydarzy, to nie jest to kwestią godzin, a jeśli już- dni.

Cała prawda o koronawirusie w Legii. Co się tam wydarzyło?

Legia Training Center: Rząd wydał 23 miliony złotych! Futbologia Przemka Ofiary

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze