Jagiellonia przełamała się w wielkim stylu. Lechia rozbita w Białymstoku

2019-12-15 19:24 DaO
W 2019 roku Jesus Imaz tylko w Ekstraklasie zdobył dla Jagiellonia Białystok 21 bramek
Autor: Cyfra Sport W 2019 roku Jesus Imaz tylko w Ekstraklasie zdobył dla Jagiellonia Białystok 21 bramek

Już nie po raz pierwszy efekt nowej miotły zadziałał w polskiej lidze. Tym razem przekonali się o tym fani Jagiellonii Białystok. Rafał Grzyb w debiucie na ławce trenerskiej żółto-czerwonej drużyny mógł cieszyć się z kompletu punktów. Jego zespół w dobrym stylu pokonał Lechię Gdańsk 3:0, a bohaterem spotkania był Jesus Imaz, który zdobył dwie bramki.

Ponad połowa sezonu w wykonaniu Jagiellonii nie jest tak udana, jak spodziewano się przed początkiem rozgrywek. Zespół z Białegostoku przegrał dwa ostatnie spotkania, a konsekwencją tego było zwolnienie Ireneusza Mamrota. Tymczasowym szkoleniowcem Jagi został Rafał Grzyb i od razu miał bardzo ciężki test, bo jego drużyna mierzyła się z Lechią Gdańsk, która odniosła trzy zwycięstwa z rzędu.

Rywalizacja w Białymstoku od razu stała na wysokim poziomie. Widać było, że obu drużynom zależy na komplecie punktów. Ciężko było wskazać drużynę lepszą, bo rywalizacja była wyrównana. W 17. minucie dobrej okazji nie wykorzystał Patryk Klimala, który w sytuacji sam na sam ze Zlatanem Alomeroviciem nie potrafił zdobyć bramki.

Po tej sytuacji więcej z gry mieli gdańszczanie. Groźnie uderzał Rafał Wolski, tego samego próbował także Filip Mladeonović, ale ich strzały były albo bronione przez Grzegorza Sandomierskiego, albo blokowane przez obrońców. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, dał o sobie znać Jesus Imaz. Hiszpan wykorzystał dośrodkowanie Guilherme i strzałem głową pokonał Alomerovicia.

Jasnym było, że Lechia po zmianie stron będzie musiała wyjść wyżej i zagrać odważniej. Podopieczni Piotra Stokowca dłużej potrafili utrzymywać się przy piłce, ale nie przenosiło się to na stwarzane sytuacje. Te kreowali gospodarze. W 58. minucie bliski szczęścia był Martin Pospisil. Czech uderzył zza pola karnego, a piłka odbiła się od słupka.

Kolejne gole padły w ostatnich dziesięciu minutach rywalizacji. I zdobywali je piłkarze Jagiellonii. W 79. minucie Mario Maloca sfaulował w polu karnym Bartosza Bidę. Sędzia musiał skorzystać z VARu, żeby zobaczyć sytuację na powtórkach, ale zdecydował się na podyktowanie jedenastki dla Jagi. Rzut karny na bramkę zamienił Imaz. Wynik spotkania, pięknym strzałem zza pola karnego ustalił Tomas Prikryl.

Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk 3:0 (1:0)
Bramki:
Imaz 44, 82 (k.), Prikryl 90

Żółte kartki: Kwiecień, Prikryl, Klimala - Mladenović, Maloca, Haraslin, Sobiech

Jagiellonia: Sandomierski - Kadlec, Arsenić, Kwiecień, Guilherme - Pospisil, Romanczuk - Prikryl (90+1. Savković) , Imaz, Bida - Klimala (75. Camara)

Lechia:
Alomerović - Fila (33. Łukasik), Nalepa, Maloca, Mladenović - Lipski, Makowski - Wolski (75. Arak), Paixao, Haraslin, Sobiech (61. Peszko)

Najnowsze