Pululu rozgrywa znakomity sezon. W barwach Jagiellonii wystąpił dotychczas w 43 meczach, zdobywając 18 bramek i dokładając do tego cztery asysty. Szczególnie imponujące są jego osiągnięcia w Lidze Konferencji, gdzie z ośmioma trafieniami przewodzi klasyfikacji strzelców i jest jednym z ulubieńców adminów kanałów społecznościowych rozgrywek pod egidą UEFA.
To właśnie jego forma w europejskich rozgrywkach mogła przyciągnąć uwagę niemieckiego klubu, a warto przypomnieć, że Pululu nie jest postacią anonimową na niemieckim rynku. Zanim trafił do Białegostoku, występował w barwach Greuther Fürth, co tym bardziej zwiększa jego atrakcyjność dla zespołów z Bundesligi.
Mogą być twarde negocjacje
Choć doniesienia dziennika „BILD” sugerują, że Wolfsburg byłby skłonny zapłacić za napastnika cztery miliony euro, władze Jagiellonii niekoniecznie będą gotowe przystać na taką propozycję. Głos w tej sprawie zabrał dyrektor sportowy klubu, Łukasz Masłowski: – Prawdopodobnie za Pululu przyjdzie oferta, którą będziemy musieli zaakceptować. On doszedł do tego poziomu, że nie możesz mu tego zrobić, musisz doprowadzić do transferu – powiedział Masłowski w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą. – Mówimy o kwotach w okolicach sześciu milionów euro. Uważam, że jest tyle wart. To moja ocena. Wierzę, że on jeszcze dołoży swoje liczby – dodał.
Wszystko wskazuje na to, że po zakończeniu sezonu Pululu pożegna się z Białymstokiem. Niewykluczone, że jego odejście stanie się jednym z najbardziej dochodowych transferów w historii klubu.
ZOBACZ: Radomiak Radom z nowym właścicielem! Klub nawiąże współpracę ze słynnym klubem
Superpuchar Polski: Jagiellonia - Wisła