Jacek Ziober podpowiada jak zagrać ze Szwecją. To będzie kluczowe ze Skandynawami

2021-06-20 14:30
Jacek Ziober: Byłby Kuba byłaby awantura
Autor: Michał Wielgus Jacek Ziober

Nie taka Hiszpania straszna jak ją straszyli. Reprezentacja Polski zdołała urwać punkty faworytowi i zremisowała w Sewilii 1:1 w drugiej kolejce EURO. Teraz przed kadrą ważne spotkanie ze Szwecją w St. Petersburgu, które zadecyduje o naszym losie na mistrzostwach Europy. Czy zdołamy wygrać z ekipą ze Skandynawii i awansować do fazy pucharowej? - Uważam, że ten przeciwnik jest do ogrania. Jeśli znów będziemy agresywni, wygramy walkę o środek pola, to możemy osiągnąć cel - mówi Jacek Ziober, były reprezentant Polski w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Biało-czerwoni w swoim drugim spotkaniu na mistrzostwach Europy zremisowali w sobotę z Hiszpanią 1:1. Dzięki temu zachowali szansę na wyjście z grupy. Zdaniem Jacka Ziobera występ Polaków w starciu z faworytem gr. E był nie tylko o wiele lepszy od pierwszego meczu ze Słowacją (1:2), ale i najlepszym spotkaniem reprezentacji w ostatnim czasie. - To był bardzo dobry mecz całej drużyny, choć błędy oczywiście się zdarzały i mogło skończyć się różnie - twierdzi. - Przed spotkaniem obawiałem się najgorszego, ale z trudnym rywalem podnieśliśmy głowy i podjęliśmy walkę. Kluczem do pozytywnego wyniku była postawa drugiej linii. Wybiliśmy Hiszpanom ich największy atut, czyli rozgrywanie piłki w środku pola. Odbiór piłek, agresywne krycie pozwoliło nam na podjęcie walki wręcz – powiedział PAP 46-krotny reprezentant kraju.

Józef Wandzik o występie z Hiszpanią. Mówi o reanimacji, tlenie i nożu na gardle kadrowiczów

Lewandowski prowadził zespół

Były napastnik m.in. hiszpańskiej Osasuny Pampeluna podkreślił, że na największe brawa zasłużył Robert Lewandowski, który w ważnym meczu potwierdził rolę szefa reprezentacji. - Pokazał waleczność i swoje nieprzeciętne umiejętności, co na turniejach nie zawsze mu wychodziło - zaznaczył. - W Sewilli prowadził nasz zespół, ale trzeba też podkreślić, że w końcu ze swojej roli wspierania napastnika wywiązywali się pozostali piłkarze. Przy golu Robert był tam, gdzie powinien być i wreszcie dostał piłkę, na którą czekał – tłumaczył.

Marek Koźmiński o występie z Hiszpanią. To kunszt tego piłkarza zadecydował o remisie

Raport z Sopotu. Kibice entuzjastycznie powitali piłkarzy

Podnieśliśmy się mentalnie

Polacy, aby pozostać w turnieju, w środę w ostatnim meczu grupowym muszą wygrać ze Szwecją. Zdaniem Ziobera biało-czerwoni mają większy potencjał od tego rywala, ale mimo to przestrzega przed stawianiem się w roli faworyta. - Mentalnie się podnieśliśmy. Oby remis z Hiszpanią okazał się przełomowy. Martwi to, że wciąż o kadrze Sousy niewiele wiemy. Choćby to, jaka jest jej żelazna jedenastka. Czy jest w niej miejsce dla Grzegorza Krychowiaka? Coś się buduje, ale to jeszcze trwa. Tak, czy inaczej do meczu ze Szwecją musimy podejść z chłodną głową i taką samą ambicją. Uważam, że ten przeciwnik jest do ogrania. Jeśli znów będziemy agresywni, wygramy walkę o środek pola, to możemy osiągnąć cel – przyznał wychowanek ŁKS Łódź.

Marek Rzepka optymistą po Hiszpanii. Jeden z kadrowiczów nabrał mądrości

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE