Bunt w Napoli. Konkurent Milika będzie zmuszony opuścić klub?

2019-11-08 18:39 MD
Arkadiusz Milik i Dries Mertens
Autor: East News Arkadiusz Milik i Dries Mertens

Ostatnie dni w szeregach SSC Napoli upływają bardzo niespokojnie. Drużyna zbuntowała się przeciw decyzji właściciela klubu, Aurelio De Laurentiisa, a ten wpadł w szał i zastanawia się, jakie konsekwencje wyciągnąć wobec swoich zawodników. Niewykluczone, że niektórzy z nich będą zmuszeni w styczniu pożegnać się z klubem. W gronie tym wskazuje się także Driesa Mertensa, konkurenta Arkadiusza Milika o miejsce na szpicy ataku wicemistrzów Włoch.

W sobotnim starciu na San Paolo z zajmującą miejsce w dolnych rejonach tabeli Genoą, zespół Napoli będzie zdecydowanym faworytem. Przygotowania do tego starcia mijają jednak minorowo. W środę zespół wyłamał się z decyzji włodarza klubu o zgrupowaniu do końca tego tygodnia i po remisie 1:1 z Salzburgiem w Lidze Mistrzów piłkarze rozjechali się do swoich domów. To rozsierdziło szefa Azzurrich, który straszy graczy dochodzeniem praw "przed wszelkim odpowiednim organem".

Za buntem opowiedziała się starszyzna szatni, a wśród niej także m.in. Mertens. I niewykluczone, że przez to Belg będzie musiał zmienić pracodawcę już zimą. Zawodnik ten niedawno został drugim najskuteczniejszym strzelcem w historii Napoli, a lada chwila może awansować na pozycję lidera wyprzedzając Marka Hamsika, ale jego "grzechu" z ostatnich dni w oczach właściciela ekipy już to nie zmyje. A zwłaszcza, że jego kontrakt wygasa już 30 czerwca przyszłego roku.

Gdyby do tego doszło, bardzo możliwe jest podpisanie przez Mertensa kontraktu w Chinach. Sam napastnik nie należy już do najmłodszych, gdyż ma 32 lata, a Azjaci byliby mu w stanie zaoferować naprawdę dobre wynagrodzenie. Arkadiuszowi Milikowi odpadłby natomiast konkurent do gry w ekipie wicemistrzów Włoch, chociaż Belg z powodzeniem może występować również na skrzydle i często pojawia się w jedenastce zespołu równocześnie z Polakiem.