Diego Maradona junior dla Super Expressu: Piotr Zieliński jest najlepszy w Europie!

Piotr Zieliński
Autor: Cyfrasport Piotr Zieliński

Bardzo głośno ostatnio o Polakach z Napoli. Z jednej strony mówi się, że Piotr Zieliński (26 l.) i Arkadiusz Milik (26 l.) prowadzą rozmowy na temat przedłużenia kontraktów, ale z drugiej słychać, że reprezentantami Polski interesują się wielkie kluby. W Neapolu futbol to religia, a „kościół” Diego Maradony wciąż trzyma się mocno. O to jak ocenia polskich piłkarzy i ich szanse na pozostanie w klubie zapytaliśmy więc Diego Maradonę juniora (34 l.), byłego gracza tego klubu, mieszkańca Neapolu, syna najlepszego piłkarza w historii Napoli.

Super Express: - W tych czasach nie wypada zacząć inaczej jak pytaniem o zdrowie, zwłaszcza we Włoszech….
Diego Armando Maradona junior: - Na szczęście u mnie wszystko w porządku, zresztą sytuacja na południu Włoch w tej kwestii zawsze była lepsza niż na północy. Nie straciłem z powodu korona wirusa żadnego członka rodziny, ale… Niestety, z tego powodu zmarł adwokat, przyjaciel naszej rodziny, człowiek, który w wielu sprawach bardzo mi pomagał…

- Mimo wszystko Serie A próbuje wrócić do gry. To dobry pomysł?
- Bardzo ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Z jednej strony trudno otrząsnąć się po czymś takim, zresztą, codziennie we Włoszech wciąż na wirusa umierają ludzie, ale z drugiej… W nieskończoność żyć w zamknięciu się nie da. Powrót futbolu to jakaś namiastka powrotu normalności, więc zachowując wszelkie rygory bezpieczeństwa, bez narażania kogokolwiek – chyba warto wrócić… Ludzie też potrzebują meczów, oglądania piłkarzy, dyskusji o nich…

- W Neapolu jest o czym dyskutować, choć ten sezon jest dla was fatalny. Jak, jako były junior tego klubu i syn najlepszego piłkarza w historii Napoli oceniasz te rozgrywki w wykonaniu Napoli?
- Bardzo dziwny jest ten sezon. Zaczęliśmy bardzo dobrze, ale potem upadliśmy. Carlo Ancelotti to jednak nie było to… Przeżywaliśmy ciężkie chwile, ale mam wrażenie, że Gattuso znów zaczął to podnosić. Jestem ciekaw jak to się potoczy, choć co do meritum to zgoda – na razie wygląda to tak sobie, bo my przecież co rok chcemy walczyć o tytuł…

Rekordowa klauzula Zielińskiego, Milik odejdzie do hiszpańskiego giganta?

- Oczywiście, interesuje mnie twoje zdanie na temat dwóch Polaków, którzy u was grają. Ale proszę o szczerą ocenę, a nie kurtuazyjną, bo pyta dziennikarz z Polski.
- Odpowiedź będzie w stu procentach szczera. Ja za kurtuazją nie przepadam…

- To zacznijmy od Piotra Zielińskiego…
- Jeden z moich ulubionych piłkarzy Napoli. Co więcej, uważam go za najlepszego „volante” w Europie! Niezwykle pożyteczny w każdym aspekcie gry: może grać po obu stronach, udziela się w defensywie i ofensywie. Piłkarz kompletny. Przedłużenie z nim kontraktu to musi być absolutny priorytet klubu. Na szczęście, z tego co słychać, niedługo to się powinno wydarzyć.

Piotr Zieliński zagra z Leo Messim? Sensacyjne doniesienia z Italii

- Ale słychać też, że interesuje się nim Barcelona. Czy to jest piłkarz na miarę tak wielkiego klubu jak Barcelona? Bo w Polsce wciąż trwa dyskusja jaka jest skala jego talentu…
-
Oczywiście, że Zieliński mógłby grać w Barcelonie, bo mógłby grać w każdym wielkim klubie. Ale… prawda jest taka, że on już w wielkim klubie gra. Bo takie jest Napoli. Niech się Barcelona od niego odczepi i kupi sobie innego gracza.

- Arkadiusz Milik? Też się mówi, że może zostać, ale i że może odejść…
- Powiem tak: szanuję Milika, to bardzo dobry napastnik. Choć uważam, że jednak dwie ciężkie kontuzje mocno go przyhamowały. Gdybym miał wybierać którego Polaka mogę zatrzymać w klubie to zdecydowanie wolałbym zatrzymać Zielińskiego. Tak samo odpowiem w sprawie Mertens – Milik. Belg ma przedłużyć umowę i gdybym tu miał wybierać jednego gracza, to wolę, żeby przedłużył Mertens niż Milik. Choć podkreślam, gdyby Milik u nas został, to też będzie super. Ale Zieliński i Mertens są według mnie ważniejsi.

Kolejny wielki klub chce Milika. To byłby wielki hit

- Jeśli chodzi o Milika, to mówi się, że mógłby trafić do Juventusu, a wiadomo jakie u was rozpala to emocje…
- Nienawidzę Juventusu, ale zrozum mnie dobrze: ta nienawiść odnosi się tylko do strefy sportu. Wiadomo jaka jest rywalizacja Napoli z Juventusem w sensie piłkarskim. Nie chodzi mi jednak o życie poza piłką, tu słowo „nienawiść” w stosunku do Turynu u mnie nie istnieje. Gdyby jednak Milik miał odchodzić, to zdecydowanie wolałbym, aby jego klubem nie był Juventus.

Mertens przedłuży kontrakt z Napoli. SE sprawdził, co to oznacza dla Milika

- Jesteś synem Diego Maradony. To daje jakieś przywileje w Neapolu? Płacisz w ogóle rachunki za kawę czy obiad?
- Oczywiście, że płacę. Z szacunku dla prowadzących biznesy. Oddzielam uwielbienie dla ojca od tego, że ktoś za pracę powinien otrzymywać zapłatę. Jak kawiarnie czy restauratorzy.

- Byłem jakiś czas temu w Neapolu i to naprawdę niesamowite jak twój ojciec jest tam wciąż pamiętany…
- To w jakimś sensie wciąż miasto Diego Maradony. Oczywiście, to przyjemne uczucie, mieć tego świadomość. Bo to pokazuje jak dużo ojciec zrobił dla miasta i klubu.

- A jakie masz z nim relacje? Wiadomo, że różnie to wcześnie wyglądało…
- Uważam, że bardzo dobre. Nie ma żadnego problemu. Dzwonimy do siebie, rozmawiamy. Kiedy jest okazja, dyskutujemy o meczach Napoli, bo tata stara się być w tym temacie na bieżąco.

- Kto był  najlepszym piłkarzem w historii? Wiem, że w tej sprawie mocno obstajesz za ojcem...
- Każdy zdrowy na umyśle wie, że najlepszym piłkarzem w historii był Diego Maradona.

- A co teraz porabiasz? Byłeś juniorem Napoli, grałeś w piłkę plażową…
- Pracuję w radiu i w szkółce piłkarskiej. Chciałbym zostać trenerem w zawodowym futbolu.

- Widzisz siebie jako szkoleniowca Napoli?
- Byłoby wspaniale.

Udało się. Dziennikarz Super Expressu przebiegł 130 kilometrów. Wielka akcja charytatywna!

Najnowsze