Kamil Glik wrócił do Serie A i… zaraz z niej spadnie? Koszmarne „deja vu” Benevento coraz bliżej

2021-05-09 19:00 Piotr Mika
Kamil Glik
Autor: East News Kamil Glik

Przed startem obecnego sezonu Kamil Glik, po kliku sezonach spędzonych w AS Monaco, postanowił wrócić do ligi, w której od lat ma ugruntowaną renomę. Polak nie trafił jednak do Torino, w którym jest niemalże jedną z legend, ale do Benevento, beniaminka Serie A. „Czarownice” wróciły do najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech po dwóch sezonach spędzonych w Serie B, ale jest to dość bolesny powrót.

W sezonie 2017/2018 Benevento stało się, nie bójmy się tego powiedzieć, pośmiewiskiem całych Włoch a nawet i Europy. „Czarownice” przegrały aż 14(!) pierwszych spotkań w Serie A, a pierwszy komplet punktów zdobyli dopiero w 19. kolejce tej kampanii. Choć ostatecznie mieli oni tylko jedno zwycięstwo i cztery punkty mniej od innego spadkowicza, Hellasu Werona, to wszyscy mówili tylko o nich. Benevento szybko jednak otrząsnęło się i w świetnym stylu awansowali do Serie A ponownie w sezonie 2019/2020. Teraz na kampanię w najwyższej klasie rozgrywkowej „Czarownice” miały być lepiej przygotowane, a częścią tej ekipy został m.in. Kamil Glik, weteran włoskich boisk. Mimo to ich sezon może zakończyć się nie lepiej, niż ten sprzed kilku lat.

Tomaszewski szczerze o ALKOHOLU w reprezentacji Górskiego!

Kamil Glik nie pomoże w utrzymaniu?

Oprócz Glika do zespołu Benevento dołączyło jeszcze kilku zawodników bardzo dobrze zaznajomionych z najwyższym poziomem rozgrywkowym we Włoszech, takich jak Gianluca Lapadula czy jego imiennik, Caprari. Początek sezonu nie wyglądał najgorzej, przez pewien czas „Czarownice” utrzymywały się w środku tabeli, jednak z czasem zaczęły obniżać loty i spadać coraz niżej w tabeli. Od kilku kolejek okupują 18. miejsce, pierwsze zagrożone spadkiem.

W 35. kolejce Benevento starło się z Cagliari, czyli bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie, w którym także występuje zawodnik z Polski – Sebastian Walukiewicz. Na boisku nie mogliśmy oglądać jednak bezpośredniego starcia Glika z młodszym kolegą z reprezentacji, ponieważ Walukiewicz, bardzo chwalony na początku sezonu, teraz nie podnosi się nawet z ławki rezerwowych.

Wielka forma Piotra Zielińskiego. Wygrana Napoli, popis gry Polaka! [WIDEO]

Porażka w kluczowym spotkaniu

W jednej z ostatnich szans na wydostanie ze strefy spadkowej Benevento nie potrafiło nawet na minutę wyjść na prowadzenie. Już w 1. minucie Cagliari strzeliło pierwszą bramkę i choć Benevento zdołało wyrównać kwadrans później, to w drugiej połowie nie zdołało wytrzymać naporu rywala i ostatecznie przegrało 1:3. W tej chwili do bezpiecznego miejsca (które zajmuje Spezia) traci trzy punkty i widmo spadku jest coraz wyraźniejsze.

Jeśli tak się stanie, to mimo szumnych zapowiedzi okaże się, że „Czarownice” znów nie są w stanie nawiązać walki z najlepszymi we Włoszech. Nawet mimo sprowadzenia zawodników, którzy mają doświadczenie w Serie A. Co w takim wypadku z dalszą karierą Kamila Glika? Polak teoretycznie może liczyć na angaż w którejś z drużyn z dolnej części Serie A, ale na pewno nie pomoże mu w tym wiek – obrońca reprezentacji Polski w lutym skończył 33 lata.

Łóżkowa scena Cristiano Ronaldo i Georginy wyciekła do sieci. Od tego ujęcia ciężko oderwać wzrok

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze