W rodzinie DIEGO MARADONY trwa wojna o spadek. Polały się łzy, była eksmisja

2021-04-07 15:15
Maradona
Autor: East News Maradona

Od śmierci Diego Maradony minęło już sporo czasu, ale w jego rodzinie dopiero rozkręca się wojna o spadek. Nikogo nie trzeba przekonywać, że legenda światowego futbolu pozostawiła po sobie majątek. O wielką fortunę teraz toczy się batalia między co najmniej szesnastoma członkami rodziny. W rodzinnym domu „Boskiego Diego” doszło do prawdziwego rozłamu.

O tym, że w rodzinie Diego Maradony nie ma sentymentów przekonała się Lili, siostra argentyńskiego piłkarza. Jak donoszą zagraniczne media – to głównie ona ze łzami w oczach obserwowała, jak cenne rzeczy z rodzinnego domu odbierali komornicy. Siostra Maradony została wyrzucona z rodzinnego domu. Domu, który Maradona wiele lat temu kupił ich rodzicom.

Cezary Kucharski z kolejnymi zarzutami! Miał wyjawiać Niemcom TAJEMNICE Roberta Lewandowskiego

Nie żyje Diego Maradona. Miał 60 lat. Zobacz jego 10 najlepszych bramek

Ponoć to Lili była z Diego aż do śmierci. Ten zmarł w 25 listopada ubiegłego roku po operacji usunięcia skrzepu krwi. Miał 60 lat. Teraz z ich rodzinnego domu giną cenne przedmioty po piłkarzu, w tym gigantyczny portret Maradony. Mają one być przechowywane do czasu rozstrzygnięcia sporu prawnego, w którym udział bierze co najmniej 16 krewnych. Cała rodzina Maradony walczy o fortunę wartości 60 milionów funtów.

Milik zarabia FORTUNĘ, a chce jeszcze więcej. Wielki klub nie sprosta oczekiwaniom

Na swoje źródło powołuje się angielski tabloid The Sun. "Wszystkie uznane córki Diego Maradony oraz przedstawiciele synów Dieguito Fernando i Diego Junior doprowadzili do wyrzucenia z domu rodzinnego siostry Maradoy - Lili. Dom Villa Devoto w Buenos Aires ma być pusty do momentu rozstrzygnięcia sprawy spadku po legendarnym piłkarzu Napoli i reprezentacji Argentyny".

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze