Rywale boją się polskiego ośmiusetmetrowca. Patryk Dobek śledzony w Tokio!

2021-08-03 22:00
Patryk Dobek
Autor: Cyfra Sport Patryk Dobek

Patryk Dobek to polska rewelacja sezonu lekkoatletycznego i igrzysk w Tokio. Pewnie awansował do środowego finału, pokazując szczególnie w biegu półfinałowym znakomitą dyspozycję. Na tyle postraszył rywali, że ci z coraz większym respektem podchodzą do Polaka i śledzą wszystkie jego ruchy w Tokio.

W stolicy Japonii przebywa też teść biegacza, Sławek Kaliniczenko, który jest trenerem skoku o tyczce. Na igrzyskach opiekuje się kilkoma zawodnikami, a oficjalnie mieszka z ekipą Wenezueli, bo jest trenerem Robeilys Penaido, brązowej medalistki mistrzostw świata w 2017 roku. Wenezuelka w czwartek powalczy o medal olimpijski, ale dzień wcześniej Kaliniczenko będzie dopingował swojego zięcia.

- Spotkałem się z Patrykiem, ale nie mogę zdradzić żadnych rzeczy, bo Patryk ustalił ze swoim trenerem pewien plan, i nie chciałbym, żeby cokolwiek wypłynęło w mediach - mówi Super Expressowi Kaliniczenko. - Wszyscy tak zaczęli obserwować Patryka, że niemal jest śledzony. Boimy się nawet, żeby nie wypchnięto go z toru w biegu finałowym, bo w poprzednich był lekko popchnięty. W ostatnich godzinach przed startem, nie chodzę już do jego mieszkania w wiosce olimpijskiej, bo zgodnie z zasadą, im mniej wiesz, to  lepiej śpisz - mówi półżartem teść biegacza.

- Jakie są moje oczekiwania? Sam awans do finału jest sukcesem i trzeba to docenić. Ale rywalizacja w finale będzie niesamowicie trudna, tym bardziej, że przywrócono do biegu finałowego Nijela Amosa, a to niebezpieczny gość. Mam nadzieję, że Patryk zdobędzie medal i byłoby to wspaniałe osiągnięcie i prezent z okazji narodzin jego córki – dodaje.

Po tym co pokazał Dobek w pierwszych biegach i mając na uwadze to, że jego tegoroczny wynik 1.43,73 min jest siódmym na świecie, to wydaje się, że Polak powalczy o medal.

- Z drugiej strony może to i dobrze, że rywale boją się Patryka i niech uważają, kto rządzi na bieżni na tym dystansie - analizuje Kaliniczenko. - On odczuwa trochę presji, bo pierwszy raz startuje, może i z pozycji faworyta do medalu. Ja też zaczynam szukać przesłanek, żeby był ten medal. Mieszkam w pokoju z Ivanem Pedroso, który był mistrzem olimpijskim w skoku w dal, więc może w pewien sposób przecieram Patrykowi drogę do medalu – kończy z uśmiechem Kaliniczenko.

Tego nie wiedzieliście o mistrzyni Natalii Kaczmarek! Nieznany fakt z przeszłości

Sławek Kaliniczenko
Autor: ARCHIWUM PRYWATNE Sławek Kaliniczenko, Jelena Isinbajewa i Witalij Pietrow
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze