Dominik Hładun specjalnie dla „Super Expressu”: Chcę grać w europejskich pucharach! [WYWIAD]

Dominik Hładun
Autor: Cyfrasport

Zagłębie Lubin po ostatniej serii meczów bez porażki dość nieoczekiwanie stało się poważnym kandydatem do walki o czwartą lokatę w PKO BP Ekstraklasie, dającą awans do el. Ligi Konferencji. Duża w tym zasługa golkipera lubinian Dominika Hładuna (25 l.), który zbiera w obecnych rozgrywkach pozytywne recenzje. W rozmowie z „SE” 25-latek opowiedział m.in. o najbliższym spotkaniu z Pogonią, grze w europejskich pucharach oraz potencjalnej zmianie klubu.

Super Express: - Można chyba powiedzieć, że Raków wygrywając puchar Polski wyświadczył wam przysługę? Dzięki temu wciąż macie szansę zagrać w przyszłym sezonie w europejskich pucharach.

Dominik Hładun: - Zgadza się. Bacznie obserwowaliśmy niedzielny finał i mocno trzymaliśmy kciuki za częstochowian. Wciąż jesteśmy blisko tego czwartego miejsca. Mamy dwa punkty straty i dwa spotkania do rozegrania. Wszystko jest w naszych nogach i zrobimy co w naszej mocy, aby skończyć sezon na czwartej lokacie.

- Jak z perspektywy czasu ocenisz te 28 ligowych kolejek? Uważasz, że graliście na miarę potencjału czy też dominuje u ciebie przeświadczenie, że ten dorobek punktowy powinien być pokaźniejszy?

- Rundę jesienną zdecydowanie możemy zaliczyć do udanych. Wydaje mi się, że najwięcej pretensji możemy mieć do siebie o początek bieżącego roku. Wtedy złapaliśmy serię bez zwycięstwa, co trochę nas wyhamowało. Gdybyśmy wtedy zdobyli kilka dodatkowych punktów to nasza sytuacja w tabeli byłaby zdecydowanie lepsza. Nie ma jednak co przesadnie narzekać. Patrząc na cały dotychczasowy sezon uważam, że możemy być zadowoleni.

To koniec sezonu dla Tomasa Pekharta. Legia bez swojego snajpera w końcówce rozgrywek

- Aby zająć ostatecznie czwartą lokatę potrzebujecie nie tylko dwóch zwycięstw, ale także potknięć Piasta oraz Lechii. Droga do europejskich pucharów wciąż jest zatem daleka.

- Nie chcemy patrzeć na inne drużyny. W pierwszej kolejności będziemy chcieli zrobić wszystko aby wygrać najbliższe spotkanie, a dopiero potem przyjdzie czas na analizę tabeli i możliwych scenariuszy. Jeszcze niedawno walka o tę czwartą lokatę wydawała się dla nas nieosiągalna, znajdowaliśmy się bowiem w dolnej połowie tabeli. Ostatnio udało nam się jednak złapać fajną serię i liczę, że potrwa ona przynajmniej do końca sezonu.

- Brak awansu do pucharów będzie dla ciebie rozczarowaniem?

- Staram się podchodzić do tego na chłodno. Jestem ambitnym człowiekiem i bardzo chciałbym zająć z Zagłębiem jak najwyższą lokatę. Z drugiej strony nie chcę nakładać na siebie dodatkowej presji z tym związanej. Moim celem jest jak najlepiej zaprezentować się w dwóch najbliższych meczach i pomóc drużynie w zdobyciu jak największej ilości punktów. A do czego to wystarczy – czas pokaże.

Dr Paweł Grzesiowski: Szczepionka da sportowcom ZASTRZYK energii | Futbologia

 - W najbliższej serii gier przyjdzie wam zmierzyć się z Pogonią, która wciąż zaciekle walczy o wicemistrzostwo Polski. Ten mecz będzie dla was decydujący?

- Na pewno będzie to bardzo trudne spotkanie. Drużyna ze Szczecina w ostatnich tygodniach obniżyła jednak nieco loty i nie będę ukrywał, że innej opcji niż zwycięstwo nie bierzemy pod uwagę. Trzeba też pamiętać, że nasi konkurenci w walce o czwartą lokatę także mają bardzo trudne mecze. Piast zagra w Częstochowie, Lechia u siebie z Cracovią, a Warta i Śląsk zmierzą się w bezpośrednim meczu. Każda z drużyn z miejsc 4-8 ma przed sobą niełatwe zadanie i w ogólnym rozrachunku może okazać się, że ewentualne zwycięstwo z Pogonią okaże się kluczowe.  

- Co twoim zdaniem będzie największym atutem Zagłębia podczas starcia z „Portowcami”?

- Wydaje mi się, że naszą największą siłą mogą być w tym meczu kontrataki. Bardzo dobrze czujemy się w grze z kontry, mamy szybkich skrzydłowych, którzy nie boją się pojedynków jeden na jeden. Po prostu lubimy grać w ten sposób. Oprócz tego myślę, że bardzo ważne mogą okazać się stałe fragmenty gry. Strzelamy w ten sposób naprawdę dużo bramek i mam nadzieję, że z Pogonią także uda nam się trafić w ten sposób do siatki rywali. Na te dwa aspekty z pewnością będziemy liczyć.

Klub z Ekstraklasy zarobi miliony. Wielka kumulacja

- Do meczu z Pogonią przystępujecie z serią pięciu spotkań bez porażki. Czujecie się mocni mentalnie?

- Na pewno ostatnie mecze pokazały, że jesteśmy w dobrej dyspozycji. Jak już wcześniej wspomniałem, udało nam się złapać fajną serię i liczymy, że uda się ją podtrzymać do końca rozgrywek. Znamy swoją wartość i nie boimy się rywala.

- Nie masz wrażenia, że Zagłębie stało się w tym sezonie drużyną zdecydowanie mniej nieobliczalną? Nie tracicie już hurtowo punktów z niżej notowanymi rywalami, a w ligowej tabeli praktycznie przez cały sezon „kręcicie się” wokół pierwszej piątki.

- Myślę, że tak. W poprzednich sezonach jedną z naszych głównych bolączek były notoryczne wpadki z drużynami z dolnych rejonów tabeli. W bieżących rozgrywkach ten trend faktycznie nieco się odwrócił i z niżej notowanymi zespołami punktujemy bardzo dobrze. W mojej ocenie jest to efekt charakteru, którego nabrał nasz zespół. Zawsze staramy się grać do końca i wielokrotnie losy poszczególnych meczów przesądzaliśmy w samych końcówkach. Mam nadzieję, że w kolejnych latach Zagłębie także będzie cechowało się grą do końca i ogromną walecznością.

- W tym sezonie grasz wszystkie mecze od deski do deski, zbierasz naprawdę dobre recenzje. Czujesz się liderem Zagłębia?

- Na pewno czuję się mocnym punktem zespołu. W Lubinie mamy jednak na tyle zintegrowaną drużynę, że nie ma jednego, konkretnego lidera. Ta odpowiedzialność rozkłada się na wielu zawodników, w tym na mnie.

- Latem ubiegłego roku sporo mówiło się o twoim potencjalnym transferze do Legii Warszawa. Faktycznie, było coś na rzeczy?

- Dochodziły mnie słuchy o zainteresowaniu ze strony Legii, ale to tyle. Ze mną nikt się w tej sprawie nie kontaktował. Ja także starałem się nie zaprzątać tym głowy i skupić się na jak najlepszym przygotowaniu do zbliżającego się sezonu.

- Twój kontrakt z obecnym klubem wygasa w czerwcu przyszłego roku. Przygotowujesz powoli grunt pod transfer czy stawiasz na stabilizację i planujesz przedłużenie umowy z Zagłębiem?

- W pierwszej kolejności chcę jak najlepiej zagrać dwa mecze, które pozostały nam do końca obecnego sezonu. Dopiero wtedy będę zastanawiał się nad ewentualnymi sprawami kontraktowymi. Po sezonie z pewnością usiądziemy z klubem do rozmów i wspólnie zdecydujemy, co będzie najlepsze zarówno dla mnie, jak i dla Zagłębia.

- Jaki byłby zatem twój wymarzony kierunek transferowy?

- Nie będę specjalnie oryginalny, ale chciałbym w przyszłości zagrać w którejś z pięciu najmocniejszych lig w Europie. Myślę, że każdy piłkarz grający w PKO BP Ekstraklasie chciałby kiedyś zagrać w jednym z tych krajów i ja nie jestem w tym przypadku wyjątkiem.

Rozmawiał Paweł Staniszewski

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze