Dwa niewykorzystane karne, samobój. Warta poległa z Rakowem [WIDEO]

Radość piłkarzy Rakowa Częstochowa
Autor: fot. Paweł Jaskółka/Super Express Radość piłkarzy Rakowa Częstochowa

Po serii udanych meczów piłkarze Warty doznali porażki z Rakowem Częstochowa 0:2. Poznaniacy mogą mieć do siebie jednak duże pretensje. Wcale nie musieli przegrać tego spotkania, ale w pierwszej połowie nie wykorzystali dwóch rzutów karnych. Jakby tego było mało drugiego gola wbili sobie sami.

Pierwsza "jedenastka" została podyktowana już w 9. minucie. Adam Zrelak kiepsko wykonał rzut rożny, a Ivi Lopez chciał przyjąć piłkę na klatkę piersiową. Przypadkowo pomógł sobie ręką i sędzia Piotr Jakubik po konsultacji z wozem VAR, pokazał na "wapno". Etatowy wykonawca rzutów karnych Mateusz Kupczak trafił w poprzeczkę, piłka spadła tuż przed linię bramkową, a przy dobitce jeden z piłkarzy "zielonych" faulował.

Mecz był wyrównany, oba zespoły podporządkowały się taktyce, grały uważnie w obronie. Goście mieli lekką przewagę, ale poznaniacy dobrze się ustawiali i nie pozwalali rywalom rozwinąć skrzydeł. Częstochowianie dobrą okazję stworzyli w 35. min, Ivi Lopez miękko wrzucił w pole karne, ale Andrzeja Niewulisa powstrzymał bramkarz Adrian Lis.

Pogoń tuż za plecami Legii! Trzecia wygrana z rzędu [WIDEO]

Warta gola straciła w zupełnie niegroźnej sytuacji, po źle wybitym aucie przez poznaniaków 30 metrów od bramki piłkę przejęli goście. Vladislavs Gutkovskis wykorzystał błąd Aleksa Ławniczaka, z interwencją nie zdążył Robert Ivanov i Łotysz, mając przed sobą tylko Lisa, otworzył wynik meczu.

Jeszcze przed przerwą podopieczni Piotra Tworka mogli wyrównać. Leżący na murawie Niewulis został trafiony w rękę i Jakubik też nie miał wątpliwości. Tym razem do rzutu karnego podszedł najlepszy strzelec gospodarzy Mateusz Kuzimski. Uderzył lekko i w sposób sygnalizowany, a Jakub Holec pewnie złapał piłkę.

Po zmianie stron trener gości Marek Papszun desygnował do gry m.in. Patryka Kuna, Jakuba Araka i Marcina Cebulę. Goście mieli pełną kontrolę nad meczem, a piłkarze beniaminka rzadko dochodzili do sytuacji strzeleckich. Po jednej z nich Mateusz Cyżycki mocno uderzył przy krótkim słupku, lecz Holec był na posterunku.

Angielski gigant wycofa się z Superligi?! Szokujące doniesienia dziennikarza

W 70. minucie rozstrzygnęły się losy pojedynku. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego ze środka boiska Jakub Kiełb chciał uprzedzić Arka po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Uczynił to jednak tak niefortunnie, że zaskoczył wychodzącego z bramki Lisa.

W końcówce Warta miała szansę na zdobycie honorowego trafienia. Po zamieszaniu w polu karnym Kuzimski nie spodziewał się piłki i źle dostawił nogę. W doliczonym czasie gry po jednej z ładniejszych akcji w wykonaniu gospodarzy Maciej Żurawski posłał piłkę nad poprzeczką.

Jan Tomaszewski MASAKRUJE Bayern: Dla nich lepiej, gdyby Lewandowski… | Futbologia

Warta Poznań - Raków Częstochowa 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Vladislavs Gutkovskis (42), 0:2 Jakub Kiełb (70-samobójcza)

Żółta kartka - Warta Poznań: Adrian Lis. Raków Częstochowa: Mateusz Wdowiak.

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Mecz bez udziału publiczności.

Warta: Adrian Lis - Jan Grzesik, Aleks Ławniczak, Robert Ivanov, Jakub Kiełb - Adam Zrelak (70. Mario Rodriguez), Łukasz Trałka (83. Mateusz Sopoćko), Mateusz Czyżycki (64. Maciej Żurawski), Mateusz Kupczak, Makana Baku (70. Michał Jakóbowski) - Mateusz Kuzimski

Raków: Dominik Holec - Kamil Piątkowski, Andrzej Niewulis, Jarosław Jach - Wiktor Długosz, Marko Poletanovic (66. Ben Lederman), Petr Schwarz, Mateusz Wdowiak (46. Patryk Kun) - Daniel Szelągowski (60. Marcin Cebula), Ivan Lopez Alvarez, Vladislavs Gutkovskis (46. Jakub Arak)

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze