Filip Mladenović szczerze o kryzysie Legii w lidze. Bardzo śmiała deklaracja

2021-09-17 12:26
Filip Mladenović, Legia Warszawa
Autor: Cyfra Sport Filip Mladenović

Legia Warszawa po pięknym triumfie w Moskwie wraca do ligowych obowiązków. Mistrzów Polski odwiedzi w niedziele Górnik Łęczna. Czy beniaminek przetrzyma legionistów w strefie spadkowej? - Wiemy, że to bardzo boli, gdy nie idzie, ale chcemy wrócić na swoją drogę - zapowiada Filip Mladenović, obrońca Wojskowych.

Gdy patrzy się na tabelę grupy C Ligi Europy - może zaszumieć w głowie. Legia jest liderem, a za plecami ma Leicester City, Napoli i Spartak Moskwa. Na widok tabeli ligowej zaczyna się dopiero prawdziwa migrena! Mistrzowie Polski wyprzedzają jedynie Górnika Łęczna i Termalikę. Są na 16. miejscu i muszą czym prędzej ruszyć w pogoń za czołówką.

- Ekstraklasa to przepustka do pucharów. Za nami dwa przegrane spotkania [z Wisłą Kraków i Śląskiem Wrocław - przyp.], ale jeśli zapytasz mnie o ostatni czas, to nie panikuję. Nie ma na to miejsca. Zero stresu. Nie ukrywam, że tych dwóch porażek nie powinno być, ale zdarzyły się. Może przez trudy eliminacji do Ligi Europy, może przez problemy z kontuzjami. Mieliśmy moment, gdy kadra była bardzo wąska. Nie było dużej rotacji, a graliśmy mecz za meczem. Są z nami nowi piłkarze, każdy jest potrzebny. W tym graniu co 3 dni ważna jest rotacja jakościowa, a nie żeby była to rotacja dla samej rotacji. Dwóch meczów nie wygraliśmy, ale nie czujemy ciśnienia. Wiemy, że to bardzo boli, gdy nie idzie, ale chcemy wrócić na swoją drogę - mówi nam Filip Mladenović.  

SPRAWDŹ: Lewandowski nie ma wątpliwości. Szczere wyznanie o końcu kariery, wielu może zapłakać

Filip Mladenović o problemach Legii w lidze i przygodzie w Lidze Europy

Serb w poprzednim sezonie, zwłaszcza wiosną, był nie do zatrzymania. W lidze zagrał 29 spotkań, w których strzelił 7 goli i zanotował 6 asyst. W bieżących rozgrywkach rozkręca się powoli. Na razie zaliczył tylko jedną asystę - w rewanżowym meczu ze Slavią Praga. - Przyznam, że i tak jestem zadowolony. Czuję się dobrze, żałuję tylko czerwonej kartki w meczu z Radomiakiem. Nie powinno jej być. Z występów w pucharach jestem bardzo zadowolony. Z drużyny i z siebie. Wróciliśmy do Europy po pięciu latach. Wygraliśmy tytuł, zostałem piłkarzem sezonu i obrońcą sezonu. Nie mogę być niezadowolony - tłumaczy i po chwili dodaje: Z Górnikiem musimy wygrać. Musimy tu wygrywać z każdym, bo stać nas na to. A chcemy być mistrzami.

ZOBACZ: Piotr Zieliński zmiażdżony przez dziennikarzy. Włosi nie zostawili na nim suchej nitki

Sonda
Legia Warszawa - czy wyjdzie z grupy w Lidze Europy?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze