Piłkarz Legii zaszczuty przez własnych kibiców. Władze klubu wolą milczeć

2020-02-12 8:34 JWa
Legia Warszawa kibice
Autor: Tomasz Radzik Kibice Legii Warszawa

Jakub Kisiel ma zaledwie 17 lat. Mimo tego, już stał się bardzo głośnym nazwiskiem w polskim środowisku piłkarskim i to nie tylko ze względu na swoje występy w młodzieżowych reprezentacjach naszego kraju. Swojego piłkarza na cel wzięli... kibice. Fani ze stolicy nie mogą wybaczyć nastolatkowi, że w drużynach juniorskich reprezentował rywala zza miedzy - Polonię. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że na karygodne zachowanie swoich fanów niezbyt stanowczo reaguje sam klub z Łazienkowskiej.

Gdy Jakub Kisiel przychodził do Legii Warszawa, działacze z Łazienkowskiej liczyli, że będzie przyszłością klubu. Teraz jednak jego dalsze występy w ekipie wicemistrza Polski stanęły pod znakiem zapytania. Doszło do sytuacji, w której ojciec piłkarza boi się o zdrowie i życie syna, spacerującego po stołecznych ulicach. Wszystko przez kiboli z Warszawy. Postanowili oni szantażować własny klub i zorganizowali akcję protestacyjną przeciwko zaledwie 17-letniemu młodzieżowemu reprezentantowi Polski. W niedzielę, przy okazji meczu z ŁKS-em Łódź (3:1) na trybunach pojawił się transparent: "Kisiel won z Legii". Już wcześniej chuligani atakowali piłkarza, gdy ten przebywał z całą rodziną, co także opisał ojciec nastolatka.

Środowisko spodziewało się stanowczej reakcji władz klubu. Tymczasem oświadczenie, jakie wypłynęło z Łazienkowskiej nic nowego do sprawy nie wniosło. Legia w zasadzie umyła ręce od zachowania ludzi, mieniących się jej kibicami. "Stadion to miejsce rywalizacji sportowej, a fundamentalną wartością sportu jest szacunek. To także jedna z najważniejszych wartości jakie wyznajemy w Legii Warszawa. Zawsze jednoznacznie krytycznie oceniamy wszelkie zachowania, które są sprzeczne z tą wartością. Dotyczy to również treści transparentów, które sporadycznie pojawiają się podczas meczów" - zaczął się jeszcze w miarę obiecująco komunikat warszawskiego klubu.

"Chcemy jednocześnie pokreślić, że transparenty wywieszane w czasie meczu przez jakiekolwiek grupy kibiców nie są stanowiskiem Legii, co więcej, zdarzały się przypadki, że były wymierzone we władze Klubu. Podobne zdarzenia mają regularnie miejsce również na innych stadionach w Polsce i w Europie, a Legia jest często wulgarnie obrażana podczas większości meczów wyjazdowych. Nie jest więc to z pewnością zjawisko, które dotyczy jednego klubu, choć Legia chce i stara się być wzorem pod wieloma względami, szczególnie w kwestiach bezpieczeństwa i odpowiedzialności społecznej. Dowodzimy tego w ostatnich latach mocno rozwijając m.in. poprzez Fundację Legii, wiele inicjatyw, których celem jest angażowanie społeczności legijnej w szeroko pojętą działalność dobroczynną i edukacyjną. Stadion Legii dzięki naszym tym i innym działaniom jest przyjazny dla dzieci i całych rodzin. Tym bardziej jesteśmy gotowi do rozmów na forum Ekstraklasy o tym w jaki sposób można jeszcze bardziej podnosić standardy na polskich stadionach" - czytamy dalej.

Warszawski klub nie zamierza samemu kierować sprawy na policję. W komunikacie zaznaczono, że Legia nie jest w tej stronie sprawą. "Jednocześnie, jak zawsze w podobnych przypadkach, deklarujemy pełną współpracę z uprawnionymi służbami w możliwym zakresie" - dodano.

Najnowsze