Transferowy hit wicelidera. Kurzawa tłumaczy dlaczego wybrał grę w Pogoni

2021-02-26 13:35 Jerzy Chwałek
Rafał Kurzawa, Piotr Zieliński, reprezentacja Polski
Autor: Cyfra Sport Rafał Kurzawa i Piotr Zieliński podczas meczu mistrzostw świata 2018

Powrót Rafała Kurzawy po 2,5 latach do Ekstraklasy, to jeden z największych transferów zimowego okna. Równie głośno było o wyborze klubu. 7-krotny reprezentant Polski zdecydował się na Pogoń a nie Górnika, o czym mówiło się najwięcej. Właśnie w Zabrzu spędził najlepsze lata dotychczasowej kariery.

„Super Express”: - Sporo było zamieszania wokół pana decyzji o wyborze klubu, ale wrócę bardziej wstecz. Czemu nie zdecydował się pan wrócić do Ekstraklasy od razu po rozwiązaniu kontraktu z francuskim Amiens w październiku ubiegłego roku?

Rafał Kurzawa (28 l., pomocnik Pogoni Szczecin): - Od tamtego momentu miałem dużo zapytań z zagranicznych klubów, jak i z polskich. Nie ukrywam, że chciałem spróbować swoich sił za granicą, ale w innym kraju niż Francja. Czasami tak bywa, że zbyt długie czekanie nie jest najlepszym rozwiązaniem, ale teraz jestem już piłkarzem Pogoni i cieszę się z tego.

- Pana pobyt za granicą nie był udany. W Francji, jak również na wypożyczeniach w Danii grał pan niewiele. Jaka była główna przyczyna?

- Na pewno wyobrażałem sobie to inaczej. Kilka czynników złożyło się na to, że nie wyszło. Możliwe, że wybór ligi francuskiej był złym pomysłem. Ale gdybym miał jeszcze raz podejmować decyzję, mam na myśli wyjazd z Polski w 2018 roku, to zrobiłbym tak samo. Chciałem spróbować swoich sił i zobaczyć jak to wygląda, a nie tylko znać z opowieści innych piłkarzy albo czytać o tym w gazetach. Wyjechałem w dobrym momencie, bo dwa poprzedzające lata w Górniku były dla mnie owocne.

W Górniku liczą na skuteczność nowego napastnika. Legia będzie bać się Boakye?

- Przejdźmy do teraźniejszości. Dlaczego wybrał pan grę w Pogoni?

- Była najbardziej zdeterminowana, żeby mnie pozyskać. Podoba mi się projekt Pogoni, który przedstawili mi szefowie klubu. W rozmowach dało się odczuć, że coś fajnego ma miejsce w Pogoni i będzie miało w przyszłości. Chodzi o nową infrastrukturę, oraz to, że Pogoń nie chce być ligowym średniakiem, ale chce walczyć o najwyższe cele w kraju. Dostałem jasny sygnał, że trener Runjaic jest zwolennikiem mojego transferu, bo pamiętał mnie z meczów ligowych w 2018 roku. Ta opinia trenera była bardzo ważna dla mnie. Chciałbym odwdzięczyć się za zaufanie i jak najszybciej wrócić do optymalnej formy fizycznej.

- Kiedy to będzie możliwe?

- Codziennie robię wszystko, żeby jak najszybciej wrócić do formy. Od pierwszego dnia trenuję z drużyną a nie indywidualnie, więc nie jest ze mną źle. Zapewne trenerzy mają kontrolę i wiedzą kiedy będę gotowy. Przez te kilka miesięcy trenowałem indywidualnie, ale to był ciężki okres, bo takie treningi wymagają samodyscypliny i samokontroli. Były jednak konsultowane z fachowcem i mam nadzieję, że nie będę potrzebował dużo czasu na dojście do optymalnej formy.

Piotr Tworek piłkarzy Warty nazywa żołnierzami. "Każdy mecz jest jak ostatni bój"

- Pana przewodnikiem po Szczecinie jest zapewne Kamil Drygas, bo wychowaliście się w tym samym małym klubie – Marcinki Kępno.

- Znam Kamila od dawna, wychowaliśmy się dwie wioski od siebie. Kamil na obrzeżach Kępna, a ja w małej wiosce Świba. Jest dwa lata starszy, ale mieliśmy okazję grać razem w drużynach Marcinki w trampkarzach i juniorach. Później spotykaliśmy się na turniejach wielopokoleniowych w Kępnie, więc mieliśmy ze sobą kontakt w miarę regularnie. Dlatego mogę liczyć na niego w pierwszych dniach mojego pobytu w Szczecinie. A trenerzy Marcinków cieszą się zapewne, że oprócz nas w ekstraklasie grają jeszcze Patryk Tuszyński i Fabian Piasecki wychowani w tym małym klubie.

- Jak pan przyjął słowa dyrektora Artura Płatka, że wykorzystał pan Górnika, żeby otrzymać lepszy kontrakt w Pogoni?

- Odniosłem się do tego i nie chcę już wracać do tego tematu. Również z trenerem Marcinem Broszem miałem szczerą rozmowę. Koncentruję się teraz wyłącznie na grze w Pogoni i powrocie do dobrej formy.

Były kadrowicz OPOWIADA O Paulo Sousie. Nie zgadniecie kogo przypominał selekcjoner

Komentarze
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze