Liga Mistrzów: Jose Mourinho utonął w ROZPACZY po porażce z Lipskiem. Jest załamany

2020-02-20 7:40 JWa
Jose Mourinho
Autor: AP Jose Mourinho

Jose Mourinho nie miał radosnej miny po środowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, w którym jego Tottenham podejmował RB Lipsk. Gospodarze przegrali 0:1, a gdyby nie Hugo Lloris w bramce, to mogli zostać nawet zdeklasowani. Po końcowym gwizdku menedżer "Kogutów" porozmawiał z jednym z dziennikarzy. Obraz, który przedstawił, każe sądzić, że Portugalczyk stracił już jakiekolwiek nadzieje na sukces.

W ubiegłym sezonie Tottenham był rewelacją rozgrywek Ligi Mistrzów. "Koguty" przedarły się aż do finału, gdzie ostatecznie przegrały z Liverpoolem, ale kibice i tak byli dumni, słusznie zresztą, z osiągnięć zespołu. Teraz jednak ekipie z Londynu wiedzie się znacznie gorzej. Fani mogą być tym bardziej smutni, że zrezygnowany wydaje się być nawet Jose Mourinho. Portugalczyk, który w rywalizacji z RB Lipsk (0:1) nie mógł skorzystać z kilku podstawowych graczy, udzielił wywiadu, w którym sprawiał wrażenie człowieka kompletnie pozbawionego wszelkich nadziei i pogodzonego z odpadnięciem z rozgrywek w 1/8 finału jeszcze przed rewanżem w Niemczech.

- Co masz na myśli przez prawdziwy Tottenham? Daj spokój. Bądźmy lojalni wobec chłopców, zrobili wszystko, co mogli - odpowiedział na pytanie dziennikarza, który zasugerował, że dopiero w ostatnich minutach zobaczyliśmy na boisku pełnię możliwości zespołu, prowadzonego przez "The Special One". - Lamela. Wiesz, ile miał treningów z zespołem? Zero. Bezpośrednio po kontuzji zagrał 20 minut w Lidze Mistrzów. Tylko tyle mógł. Ndombele też nie mógł zagrać pełnego meczu. Starałem sobie poradzić z tym, co miałem - dodał po chwili "Mou".

- To jak walka pistoletem bez naboi. Martwi mnie to, jakich mamy piłkarzy na kolejne mecze. Musimy zagrać w ciągu dwóch dni. Lucas Moura, Bergwijn, Lo Celso są całkowicie wypaleni. Jestem z nich dumny, bo byli fantastyczni. Ale z drugiej strony nasza sytuacja... naprawdę mamy kłopoty - stwierdził na koniec Jose Mourinho.

Najnowsze