El Clasico: Niezwykły mecz dla Albinosów z Tanzanii [ZOBACZ ZDJĘCIA]

2015-11-21 9:31 Rozmawiał Piotr Koźmińki

Jeszcze nie zabrzmiał pierwszy gwizdek w sobotnim El Clasico, a już można stwierdzić, że ten mecz pomoże… albinosom z Tanzanii, którzy są mordowani w bestialski sposób. Real i Barcelona zjednoczyły siły w dalekiej Afryce, gdzie dzieją się rzeczy trudne do wyobrażenia. Jose Manuel Colon (35 l.), reżyser obsypywanego nagrodami dokumentu „Czarny człowiek z białą skórą” umieścił w nim wątek związany z El Clasico, co sprawiło, że wiele mediów zainteresowało się losem tych cierpiących ludzi.

„Super Express”: - O twoim dokumencie mówią już media w wielu krajach. Można więc chyba powiedzieć, że El Clasico pomoże tanzańskim albinosom?

Jose Manuel Colon: - Tak, piłka i ten mecz to doskonała okazja, aby dotrzeć do jeszcze większej liczby ludzi i prosić ich o pomoc. Czarni albinosi to teraz najbardziej prześladowana grupa na świecie, mordowana w bestialski sposób dla rytualnych celów. Nieszczęście zaczęło się w 2006 roku w Tanzanii, gdzie miejscowym czarownikom udało się wmówić reszcie społeczeństwa, że amulet z albinosa ma wielką moc. Wtedy zaczęły się mordy, a dramat rozciągnął się na wiele krajów, głównie tych, które sąsiadują z Tanzanią. Powstały mafie, które zajmują się mordowaniem lub okaleczaniem albinosów. Kręciłem ten dokument przez pięć lat, widziałem i słyszałem historie, które jeżą włos na głowie. Zresztą, wciąż dochodzi do tych barbarzyńskich aktów. Kilka dni temu otrzymałem wiadomość od chłopca albinosa z Tanzanii, że mafia obcięła mu maczetą stopę. Bo potrzebowali jej dla kogoś jako amulet. Te historie są naprawdę przerażające. Słyszałem na przykład o lokalnym polityku z jednego z afrykańskich krajów, który zapłacił przed wyborami za zabicie albinosa, bo uznał, że to może przynieść mu szczęście w zbliżających się wyborach.

Zobacz: Cristiano Ronaldo odwiedzi chłopca, który stracił rodziców podczas ataków w Libanie

- Zdjęcia albinosów w koszulkach Realu i Barcelony obiegły cały piłkarski świat. Skąd ten pomysł?

- W Dar es Salaam, stolicy Tanzanii, jest wyjątkowy zespół, nazywa się Albinos United, złożony wyłącznie z albinosów. Powstał w 2010 roku. Grają w czwartej lidze stołecznych rozgrywek, a kiedy na nich trafiłem, zobaczyłem obraz nędzy i rozpaczy. Bez strojów, butów. W 2014 roku namówiłem fundacje Realu i Barcelony, aby wspomogły ten zespół. Ze strony Realu sprzęt przekazał mi sam Iker Casillas, który występuje również w dokumencie. To wyjątkowy przypadek, że Barcelona i Real robią coś wspólnie. Kluby przekazały po 25 kompletów strojów i Albinos United zyskali niesamowite barwy – w ramach jednego zespołu część z nich może grać w koszulkach Barcy, a część Realu. Dla nich to szansa na odrobinę normalności, poczucia się ważnym. Bo na co dzień ci ludzie przechodzą piekło.

- Przez piekło rozumiesz wspomniane polowanie na nich?

Sprawdź: Kontrowersje przed El Clasico. Prezes hiszpańskiej federacji: Od dziecka kibicuję Realowi Madryt!

- Nie tylko. W ich życiu występują najczęściej trzy scenariusze, wszystkie złe. Pierwszy: albinosa zabija matka po urodzeniu. Wrzuca do rzeki, albo pozbywa się w inny sposób. W Tanzanii mówi się, że gdy kobieta urodzi takie dziecko, to znaczy, że miała pakt z diabłem. Często, chcąc uniknąć społecznej stygmatyzacji, sama je więc morduje. Druga opcja, mord dla organów. Tam ludzie wierzą, że amulet z serca albinosa da szczęście w miłości, z ramion powodzenie w biznesie, a z włosów – utrzyma zdrowie. Noga jest obecnie warta około 1200 euro. A trzeci scenariusz dla albinosa to rak skóry, który zabija ich, gdy mają 25-30 lat. Biała skóra w połączeniu z piekącym afrykańskim słońcem ma dla nich zabójczy efekt. W moim dokumencie pokazuję hiszpańskich lekarzy, którzy co roku ratują tam 100 albinosów, lecząc raka, o ile jest we wczesnym stadium. Jest też o Hiszpance, która przygotowuje dla nich specjalne kremy, chroniące skórę przed słońcem. A jak już albinos nie umrze przez wspomniane scenariusze, to i tak jest na dnie społecznej drabiny. Średni zarobek w Tanzanii to około 45 dolarów miesięcznie. Albinos zarabia 12 dolarów. Rocznie. Dlatego warto im pomóc, bo cierpią na wiele sposobów. A El Clasico i Albinos United to świetna okazja, aby nagłośnić ten dramat. Zwłaszcza, że mówimy o dużej grupie cierpiących ludzi. W Europie rodzi się jeden albinos na 25 tysięcy dzieci. W W Tanzanii jeden na 5,5 tysiąca. W sumie mieszka tam około 200 tysięcy albinosów. I praktycznie wszyscy są narażeni na cierpienie lub śmierć.