Zdobycie mistrzostwa Polski, niezależnie od dyscypliny i wydania, ma niesamowity smak. Osiągnięcie najlepszego wyniku w kraju w ciągu całego sezonu wymaga nie tylko wielkich umiejętności, lecz także determinacji i ciężkiego treningu. Smak końcowego sukcesu poznała ostatnio Nicola Brzęczek, której wujkami są Jakub Błaszczykowski i Jerzy Brzęczek. Wraz z koleżankami z GKS-u Katowice zawodniczka w ostatniej kolejce żeńskiej Ekstraligi piłkarskiej wygrała z Medykiem Konin 3:1. Tym samym zespół ze stolicy Górnego Śląska przypieczętował wspaniały sukces. Gratulacjom nie było końca, a z dumy pękali wspomniani wcześniej Błaszczykowski i Brzęczek. Sama zainteresowana przyznała, że obaj zadzwonili do niej szybko po poznaniu wyniku.
Aż żal patrzeć, jak okrutnie drwią z Kamila Glika! Z tego nagrania śmieje się cały świat
Jakub Błaszczykowski pękał z dumy
Błaszczykowski nie ograniczył się jednak do telefonu. Swoją dumę wyraził za pośrednictwem Instagrama. Na portalu społecznościowym opublikował zdjęcie Nicoli Brzęczek i również tam przekazał swoje gratulacje za dołączenie do grona utytułowanych członków iście piłkarskiej rodziny. "Następny mistrz w rodzinie. Gratulacje Nicola" - napisał przy fotce wielokrotny reprezentant Polski.
Nicola Brzęczek otrzymała wielkie wsparcie od wujków
Sama Nicola Brzęczek nie zamierzała ukrywać, że obaj wujkowie mieli wkład w jej piłkarski rozwój i do dziś śledzą wyniki jej spotkań. O relacjach z nimi opowiedziała w wywiadzie z RMF FM. - Telefony od wujków były. Pierwszy Kuba zadzwonił zaraz po meczu. Jurek poczekał i zadzwonił na drugi dzień. Zadzwonili pogratulowali. Myślę, że też mieli duży wkład w to wszystko - przyznała zawodniczka GKS-u Katowice.
Listen on Spreaker.