Bez dwóch zdań Mario Balotelli jest jednym z tych piłkarzy, którzy nie interesują się opinią publiczną. 29-latek doskonale bawił się w sylwestrowy wieczór i noworoczną noc. Niestety, zabawa nie skończyła się dla niego najlepiej. Włoch wracając do domu rozbił swój samochód.
Jak informuje AS.com, część mieszkańców została obudzona odgłosem samochodu wjeżdżającego w ogrodzenie. Najbardziej szokująca była postawa Balotellego, który jak okazało się później prowadził ten pojazd. Włoch wyszedł z auta i udał się do domu pieszo, porzucając auto.
Gdyby tego było mało, nie zgłosił sprawy ani na policję, ani do służb, które mogłyby odholować samochód. Zwyczajnie wrócił do mieszkania, gdzie następnie, jak gdyby nigdy nic, po prostu poszedł spać. Dopiero po paru godzinach auto zostało odholowane przez stróżów prawa.
Balotelli wystąpił w tym sezonie w dwunastu spotkaniach Serie A. W barwach Brescii zdobył cztery bramki. To jednak nie uchroniło zespołu od znalezienia się w strefie spadkowej włoskiej ekstraklasy. Kariera "Balo" znacząco wyhamowała. Napastnik jeszcze niedawno grał w Manchesterze City, Liverpoolu czy Milanie.
Polecany artykuł: