Zjawiskowa partnerka Dybali przestrzega przed testami na koronawirusa. "Fałszywie negatywny"

2020-04-04 10:09 FAN
Oriana Sabatini
Autor: Instagram/orianasabatini Oriana Sabatini

Najważniejszym badaniem, o jakim mówi się każdego dnia jest obecnie test na koronawirusa. Tylko w taki sposób lekarze są w stanie stwierdzić, czy osoba jest zakażona wirusem, a co za tym idzie, czy jest konieczność izolacji. Należy jednak pamiętać, że i wyniki testów mogą być niekiedy mylące. Przekonała się o tym partnerka Paulo Dybali, Oriana Sabatini.

Słowa o testach na koronawirusa większość z nas powtarza ostatnio jak mantrę. Nie ulega wątpliwościom, że obok kwarantanny, testy to aktualnie jedyny sposób na walkę z koronawirusem. Często słychać apele, aby do badań miała dostęp większa część społeczeństwa. To może przełożyć się na szybsze opanowanie pandemii. Problem jednak w tym, że tylko jeden sposób testowania daje dużą pewność.

Kamil Glik pomógł szpitalowi w rodzinnym mieście. TYSIĄC maseczek, lekarze mogą odetchnąć

Najskuteczniejszą metodą jest badanie RT-PCR. Takie testy wykonuje się obecnie w Polsce. Są one jednak czasochłonne. Ze świata dobiegają informacje o pracach nad zdecydowanie szybszymi testami, ale na razie inne metody nie dają tak dużej pewności tego, czy ktoś jest zakażony, czy nie. O tym, że badania niekiedy trzeba powtarzać przekonała się ukochana Paulo Dybali.

Oriana Sabatini, podobnie jak piłkarz, niedawno otrzymali pozytywny wynik testu na koronawirusa. Na szczęście oboje przeszli chorobę łagodnie. Piosenkarka za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała, że trzy dni temu otrzymała negatywny wynik testu, co oznaczałoby, że jest całkowicie zdrowa. Problem w tym, że drugie badanie dało zupełnie inny wynik.

Koronawirus DEWASTUJE wielkie plany Cristiano Ronaldo. Musi uzbroić się w cierpliwość

- Tak naprawdę nie mam bladego pojęcia, jak to działa. Nie wiem czemu najpierw test wyszedł negatywnie, a potem pozytywnie. Słyszałam, że jeśli jest się zarażonym koronawirusem to jeden test może pokazać fałszywie negatywny wynik. Dlatego należy przebadać się drugi raz, aby być w stu procentach pewnym. To dowodzi, jak mało wiemy o koronawirusia - przestrzega partnerka Dybali na Instagramie.

Najnowsze