Tata polskiej mistrzyni olimpijskiej: Natalia nabyła wydolności dzięki pływaniu

2021-07-31 19:43
sztafeta mieszana 4 x 400 metrów
Autor: Cyfra Sport sztafeta mieszana 4 x 400 metrów

Sztafeta mieszana 4x400 metrów uszczęśliwiła całą Polskę. Pokonanie dominatorów z USA na dystansie 400 metrów, pobicie rekordu Europy i złoty medal olimpijski sprawiły wielką radość polskim kibicom. W rozmowie z "Super Expressem" emocjami z finałowego biegu podzielił się Krzysztof Kaczmarek, tata Natalii, która biegła na drugiej zmianie sztafety.

- Emocje były tak wielkie, że gdy ruszyła ostatnia zmiana sztafety, to przestałem już oddychać – mówi tata Natalii.

Super Express: Mam nadzieję, że już teraz nie przeszkadzam w świętowaniu sukcesu?

Krzysztof Kaczmarek: Nie. Oglądam chyba pięćdziesiąty raz ten bieg. Jesteśmy wszyscy niesamowicie szczęśliwi. Oglądaliśmy występ córki prawie całą rodziną - z żoną i dwiema siostrami Natalii (ma jeszcze brata Łukasza-red.) Do mnie jeszcze nie dociera to wszystko, co się stało.

- Skąd taki postęp Natalii w tym sezonie? Rekord życiowy na 400 m doprowadziła do wyniku 50,72, a w sztafecie pokazała wielka klasę.

- Już do ubiegłego sezonu była dobrze przygotowana. W dużej mierze jej postęp wynika z tego jak trenuje i się odżywia – narzuciła duży reżim wspólnie z trenerem Markiem Rożejem. To jest inny styl pracy niż wcześniej, stała się perfekcjonistką.

- Jakie były jej oczekiwania przed Tokio?

- Była u nas w domu przed igrzyskami, ale nie rozmawialiśmy o tym, nie chcieliśmy pompować balonika, ani zapeszać. Wiadomo było, że mają szanse na wysokie miejsca, szczególnie w sztafetach, bo indywidualnie będzie ciężko. Ale mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec dobrych startów...przepraszam, ale właśnie Natalia dzwoni z Tokio na telefon żony….

Wykształcenie Kajetana Duszyńskiego zwala z nóg! Wielu może mu zazdrościć

- …. i jakie pierwsze słowa usłyszał pan przed chwilą od córki?

- Jeszcze nie opuścili stadionu, jest szczęśliwa, przesyła buziaki. Czuje się zmęczona i jeszcze nie dociera do niej co się stało. Śpieszyła się, bo musi iść na kontrolę dopingową.

- Pana trzy córki uprawiają lekkoatletykę i to biegi na 400 metrów, z tym że Alicja - 400 metrów przez płotki. To dystans bardzo wytrzymałościowy, czy mają jakieś geny po rodzicach?

- Ja uprawiałem lekkoatletykę – skok w dal i trójskok. Później przez całe życie grałem w siatkówkę, ale bardziej amatorsko, na uczelni w Poznaniu. Żona też grała w siatkówkę. Co do wytrzymałości i wydolności córek to myślę, że to zasługa żony i pływania. Żona zawoziła je od dziecka na basen choć było daleko, bo 40 km w jedną stronę. Natalia od dziecka świetnie pływała. Ma zresztą żółty czepek. Później próbowała trochę grać w siatkówkę, a dopiero jak trafiła do liceum w Gorzowie zajęła się lekkoatletyką. Skakała wzwyż, ale jej trener Tomasz Saska do tej pory się śmieje, że bała się poprzeczki i w ten sposób trafiła do biegania na 400 metrów.

Mistrzowie olimpijscy ze świetną emeryturą?! Ta kwota robi wrażenie

- Dla 19-letniej Alicji która oglądała transmisję z Tokio, i starszą siostrę zdobywającą olimpijskie złoto, to chyba wielki kop motywacyjny do pracy?

- Myślę, że tak. Może przekonamy się już wkrótce. Za tydzień jedzie na Mistrzostwa Świata U-20 do Kenii. Choć za nią trudny okres, bo wcześniej miała kontuzję, ale mimo tego wypełniła minimum na te mistrzostwa.

- Natalia ma jeszcze czas na jakieś hobby?

- Nie wiem czy to można nazwać hobby, ale bardzo interesuje się sprawami żywienia. Przygotowaniem organizmu pod kątem diety i widzę, że to stało się jej życiową pasją. Do nas przyjeżdża od czasu do czasu i jak sama mówi - złapie tu zawsze trochę tlenu, bo mieszkamy na wsi pod Drezdenkiem.

- Jest już pomysł jak powitać córkę, gdy wróci z Tokio?

- Oj, nie wiadomo czy szybko wróci. Na razie są inne priorytety i inne plany. Dlatego na razie musi nam wystarczyć kontakt telefoniczny.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze