Kiedy w Śląskim Klasyku na otwarcie Nowej Bukowej wszyscy już pogodzili się z remisem GKS-u z Górnikiem, Filip Szymczak popisał się kapitalnym trafieniem w okienko zabrzańskiej bramki. I rozkołysał cały stadion! Na ligowego gola czekał ponad pół roku; poprzedniego zdobył we wrześniu, jeszcze w barwach Lecha, z którego jest do Katowic wypożyczony.
- To taka moja „wartość dodana”, że często na boisku nie kalkuluję, tylko uderzam, gdy jest okazja – Szymczak uśmiecha się szeroko na wspomnienie zwycięskiej bramki. To zresztą był dobry tydzień dla niego: pięć dni wcześniej też w samej końcówce meczu młodzieżówki z Ukrainą dał Biało-Czerwonym wygraną 3:2.
W Lechu, w rundzie jesiennej, rywalizacja z Mikaelem Ishakiem o miejsce na szpicy poznańskiego ataku, była trudna dla młodzieżowego reprezentanta Polski. - Jest świetnym napastnikiem, pokazywał to różnych ligach, a w Polsce ma swój „prime”. Niełatwo mi było w tej sytuacji łapać minuty na murawie – tłumaczy nam snajper, którego – ze względu na jeden z jego ulubionych filmów – nazwaliśmy niegdyś „Gladiatorem”.
Filip Szymczak w drodze na EURO U21
Zimowa przeprowadzka do Katowic – w samej końcówce okienka transferowego – była więc „ucieczką do przodu” w poszukiwaniu regularnej gry, pozwalającej na dobre przygotowanie do czerwcowego turnieju finałowego EURO U21. - Mówiąc szczerze, trochę inaczej wyobrażałem sobie moje początki tu, w GieKSie – mówi Szymczak. Przy Bukowej napotkał równie poważnego konkurenta w osobie Sebastiana Bergiera. A ten nie spasował w walce o miejsce w pierwszej jedenastce. - Mam nadzieję, że teraz dałem pewien impuls, który pozwoli mi łapać większą regularność w grze.
Czy tak będzie, okaże się w niedzielne popołudnie. Katowiczanie zagrają z Pogonią, m.in. przeciwko Efthymisowi Koulourisowi, liderowi klasyfikacji ligowych strzelców. - Supernapastnik. I ma swój czas, a ja mam do niego szacunek. On strzelił niedawno gola „skorpionem”, ale ja w młodzieżówce zdobyłem bramką przewrotką – Szymczak przypomina w ten sposób, że rywalizacji na piękne trafienia jest między nimi remis. Czy w Szczecinie uda mu się – jak przy Nowej Bukowej – znów „wyrwać jak filip z konopi” i zapewnić beniaminkowi punktową zdobycz?
Początek meczu Pogoń - GKS Katowice w ramach 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy w Szczecinie w niedzielę o godz. 17.30. Transmisja w TVP Sport, Canal+ Premium i Canal+ Sport 3.
