Reprezentant Polski ZRÓWNANY z ZIEMIĄ. Nie mieli dla niego litości po występie

2020-09-21 7:14 DaO
Bartosz Bereszyński
Autor: East News Bartosz Bereszyński i Gianluca Frabotta

W miniony weekend ruszyła włoska Serie A. Podobnie jak w poprzednich sezonach, polscy kibice z zaciekawieniem mogą przyglądać się poczynaniom kilku drużyn z Półwyspu Apenińskiego ze względu na występy piłkarzy z Polski. Premierowego meczu w obecnych rozgrywkach do udanych nie zaliczy Bartosz Bereszyński. Włoska prasa nie miała dla niego litości po rywalizacji z Juventusem.

Prawy obrońca zaczął swój kolejny sezon w barwach Sampdorii Genua. Po tym jak Karol Linetty zdecydował się na opuszczenie tego klubu, "Bereś" jest jedynym Polakiem w ekipie z północy Włoch. Już od dłuższego czasu jest jednym z kluczowych zawodników Sampdorii i taki stan rzeczy utrzymał się również na początku obecnych rozgrywek. Pierwszy mecz w jego wykonaniu nie był jednak dobry.

Luis Suarez robił wszystko, aby przejść do Juventusu. Ale ten z niego ZREZYGNOWAŁ

Piotr Małachowski wziął ślub. Uroczy dekolt wybranki. Ich 7 letni synek spisał się na medal.

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Sampdoria na wyjeździe mierzyła się z Juventusem, który był zdecydowanym faworytem tej rywalizacji. Co warto podkreślić, był to również debiut Andrei Pirlo na stanowisku szkoleniowca Starej Damy. Legendarny piłkarz może być zadowolony z postawy swoich zawodników, bo gospodarze gładko rozprawili się z rywalem 3:0. Tego samego nie mógł powiedzieć Claudio Ranieri.

SENSACYJNA zmiana w Legii Warszawa!? Selekcjoner Polski może zastąpić Vukovicia

Szkoleniowiec mógł mieć pretensje zwłaszcza do Bereszyńskiego, który nie popisał się przy drugiej bramce dla Juve. Polak źle wykopał piłkę, przez co gospodarze mieli szanse na podwyższenie prowadzenia i ją wykorzystali. Słaba postawa obrońcy nie umknęła uwadze mediom. - "Cierpiał po prawej stronie, walcząc z Ramseyem i Ronaldo - czytamy w "Corriere della Serra". - Przy bramce na 2:0 był niezdarny, to nie była tylko kwestia pecha - zauważyli natomiast dziennikarze calciomercato.com.

Najnowsze