Łukasz Masłowski: Same pozytywne emocje
Ostatnio Jagiellonia niespodziewanie potknęła się w lidze, gdy przegrała 0:1 z Lechią Gdańsk. Jednak złe wrażenie, że zostało zatarte zwycięstwem 1:0 nad Wisłą Kraków w Superpucharze Polski.
- Ogromna satysfakcja, duma, zadowolenie, szczęście - powiedział ŁUkasz Masłowski w rozmowie z klubowym portalem. - Nie wiem jak to nazwać. Same pozytywne emocje. Wiem, że dużo było spekulacji wobec tego Superpucharu, ale z perspektywy czasu cieszę się, że ten mecz się odbył. Cieszę się, że z happy endem, że udało nam się wygrać. To jest rzecz, która tak naprawdę zostanie w tym klubie na zawsze. Nikt tej rzeczy nigdy Jagiellonii nie zabierze - tłumaczył.
Marek Papszun o wykonaniu zadania przez Raków. Padły też słowa o bajeczkach!
Jagiellonia celuje w strefę medalową
Jagiellonia wciąż zachowuje szansę na obronę mistrzostwa Polski. Wprawdzie na czele jest Raków, ale ekipa z Podlasia traci do Medalików cztery puktów. Czy drużyna prowadzona przez trenera Adriana Siemieńca odrobi te dystans i powalczy o drugi z rzedu tytuł?
- Nie stawiam, bo to nie jest czas i miejsce na stawianie celów tej drużynie - wyznał Masłowski. - Ta drużyna jest świadoma tego, o co gra i w jakim jest miejscu. Chcemy po prostu zrobić wszystko, żeby na koniec sezonu znaleźć się przede wszystkim w strefie medalowej. To są takie nasze wewnętrzne cele i nie postawione dziś, lecz wynikające z ambicji. Wierzę w to, że tak będzie i zrobimy wszystko, żeby zakończyć sezon na jak najwyższym miejscu w tabeli - zadeklarował dyrektor sportowy Jagiellonii.
Jan Paweł II kochał piłkę nożną. Papież na stadionie i spotkania z piłkarzami
- Drużyna jest świadoma tego, o co gra i w jakim jest miejscu. Chcemy po prostu zrobić wszystko, żeby na koniec sezonu znaleźć się przede wszystkim w strefie medalowej - powiedział Łukasz Masłowski, dyrektor sportowy Jagiellonii po zdobyciu Superpuchar Polski.