Maciej Skorża o transferach Lecha na Ligę Mistrzów. Mówi o zastrzyku, rzucił prezesom wyzwanie [WYWIAD]

2022-05-24 13:24
Maciej Skorża
Autor: CyfraSport Maciej Skorża

To był sezon Lecha Poznań, który po raz ósmy w historii sięgnął po tytuł. Za sukcesem „Kolejorza” stoi trener Maciej Skorża, który także przed siedmioma triumfował w lidze z poznańskim zespołem. Teraz przypadł mu tytuł „Trener sezonu". Nagrodę odebrał podczas gali ekstraklasy. W rozmowie z „Super Expressem” Maciej Skorża mówi o trudnych momentach, o wyzwaniu jakim jest Liga Mistrzów i pożegnaniu z kluczowym piłkarzem. Wyjawił także pewien sekret.

„Super Express”: - Jak trudny emocjonalnie był ten sezon dla pana i Lecha?

Maciej Skorża: - Bardzo trudny. Sezon obfitował w różne zwroty akcji. Szczególnie końcówka niosła za sobą ogromny ładunek emocjonalny. Tym bardziej cieszymy się, że udało się w takich okolicznościach, pod taką presją, sięgnąć po tytuł. Ogromne słowa uznania dla zawodników dlatego, że potrafili sobie poradzić w tych trudnych okolicznościach i w tej końcówce osiągnąć tak dobre wyniki.

- Czy jednym z kluczowych momentów była porażka w Pucharze Polski? Czy dodała wam sił i mocy?

- To był najczarniejszy dzień w czasie sezonu dla naszej drużyny. Na szczęście w przeciągu kilku kolejnych dni potrafiliśmy oczyścić głowy i przygotować się do arcytrudnego meczu z Piastem w Gliwicach i wygrać go. To było kluczowe zwycięstwo dla losów rywalizacji o mistrzostwo Polski. Mogę jeszcze raz podkreślić, że mam ogromny szacunek do tej pracy, którą wykonała drużyna.

- Był już czas, aby spojrzeć na potencjalnych rywali w Lidze Mistrzów i czy trener jeszcze w ogóle o tym nie myślał?

- Przyznaję, że przejrzałem tę listę, ale szczerze mówiąc to zawsze tego rodzaju spekulacje zostawiam do końca. Nie chcę się w to bawić. 14 czerwca los pokaże z kim drużyna się zmierzy i wtedy przyjdzie czas na analizę rywala i ocenę naszych szans.

Lewandowski i współpracownicy przyłapani na gorącym uczynku. Tak autem, którym jechali, złamano przepisy. Ale wtopa! [ZDJĘCIA]

- Jaki ma pan pomysł na wzmocnienia i ilu przyjdzie piłkarzy do Lecha?

- To są pytania na które konkretnie i szczegółowo nie odpowiem w tej chwili. Musimy poczekać na rozwój wypadków z aktualną kadrą zawodników, jakie kroki będą czynione. Nie ulega żadnej wątpliwości, że drużyna musi być wzmocniona. Powinna dostać taki świeży zastrzyk. Nie tylko wyższych umiejętności - niemal w każdej formacji - ale także pozytywnego, nowego impulsu, jaki byłby wniesiony przez nowych zawodników, którzy weszliby do naszej szatni z czystą głową i determinacją, aby coś tutaj osiągnąć. Bardzo liczę na te nowe twarze.

- Kilku piłkarzy odchodzi z Lecha. Kogoś panu żal?

- Zastąpienie Kuby Kamińskiego to będzie ogromne wyzwanie. To osłabienie zespołu. Nie ma się co oszukiwać, ale musimy sobie z tym poradzić. Cieszę się, że Kuba podjął taką decyzję po transferze do Wolfsburga i zgodził się zostać z nami w tej rundzie. Spełnił swoją obietnicę i pomógł nam walczyć o mistrzostwo Polski. Teraz trzymamy za niego kciuki w Bundeslidze. Musimy jak najszybciej wymyślić jakieś rozwiązanie na jego pozycji.

- Co pan mu powiedział przed podróżą do Wolfsburga?

- Tak prywatnie muszę przyznać, że Kuba to jeden z ulubionych moich zawodników w szatni Lecha. Cały czas mu powtarzam, że Bundesliga dla niego to tylko przystanek. Widzę go w lidze angielskiej.

Sylwia Dekiert błyszczała na Gali Ekstraklasy. Biała sukienka z wyraźnym dekoltem!

Jakub Kamiński
Autor: Cyfrasport Jakub Kamiński

- Dla polskich klubów bardzo trudne jest połączenie gry w lidze i europejskich pucharach. Jak zamierza pan przygotować zespół, aby grając w Europie nie stracić ligi?

- Tą sytuacją klub zajmował się od jakiegoś czasu. Od kilku miesięcy staraliśmy się przewidzieć sytuację i przygotować na to, co nas będzie czekało. Zobaczymy, jak długo potrwa ta nasza pucharowa przygoda. Klub ma doświadczenie z edycji, w której drużyna grała w fazie grupowej Ligi Europy. Jak najbardziej chcemy to doświadczenie wykorzystać. O konkretach nie chcę za dużo mówić. Kluczowy będzie okres przygotowawczy. To jaką pracę tam wykonamy i to, żebyśmy byli przygotowani na pierwszy mecz w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Nie ukrywam, że będzie to dla nas wyzwanie, które będziemy chcieli wykorzystać.

- Kto jest najmocniejszym charakterem w Lechu i mentalnie ciągnie drużynę?

- Długa jest ta lista. Nie ma takiej jednej osoby. To jest kilku zawodników, którzy to świetnie robią. Jako całość drużyna potrafi świetnie reagować w tych trudnych momentach. Nie wymienię jednego, konkretnego nazwiska. Ogromną zaletą tej szatni jest to, że nie ma w niej podziałów. Choć jest wiele nacji, a mimo wszystko wszyscy trzymają się razem. Potrafią się razem bawić, a jak trzeba ciężko pracować, to nikt nie narzeka tylko to robi. Naprawdę, jest to bardzo jednolita grupa.

- Kiedyś robił pan kurs na licencję pilota. Co jest trudniejsze: ten egzamin czy zdobycie mistrzostwa Polski?

- Niestety, nie dokończyłem kursu, więc to daleka droga przede mną. Może kiedyś się uda. Dlatego nie porównam.

Piłkarskie mistrzostwa Europy w Polsce?! PZPN chce je zorganizować, jest oficjalne potwierdzenie

Sonda
Czy Lech Poznań awansuje do Ligi Mistrzów?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze