Piłkarz DRŻY o zdrowie żony. Zakażenie koronawirusem może być dla niej ŚMIERTELNE

2020-03-26 22:04 DaO
Radja Nainggolan
Autor: East News Radja Nainggolan

Wiele osób początkowo bagatelizowała koronawirusa. Często przewijało się stwierdzenie, że to "zwykła grypa". Bardzo szybko okazało się, że jednak tak nie jest. Na całym świecie są już dziesiątki tysięcy ofiar śmiertelnych i ten bilans będzie się jedynie pogarszał. Nie dziwne więc, że wszyscy drżymy o bezpieczeństwo naszych najbliższych. Wyjątkiem nie jest Radja Nainggolan.

Już chyba nikt nie ma wątpliwości, że pandemia koronawirusa to zagrożenie dla wszystkich. Jak poważną chorobę wywołuje wirus z Wuhan widać po liczbie ofiar śmiertelnych. Ta codziennie jest coraz większa i niestety w najbliższych dniach to się nie zmieni. Najgorsza sytuacja panuje obecnie w Hiszpanii i we Włoszech, gdzie dziennie umiera kilkaset osób.

W przeważającej części są to osoby starsze, których organizm nie radzi sobie już z zakażeniem. Wśród ofiar nie brakuje jednak i tych w sile wieku. Najbardziej zagrożone są osoby z ciężkimi chorobami, w tym z chorobami nowotworowymi. Zmagający się z rakiem w obecnym czasie muszą uważać na siebie szczególnie. Doskonale rozumie to piłkarz Cagliari Calcio.

Tego jeszcze nie było! Stadion Realu Madryt zmieniony w centrum walki z koronawirusem

Żona Radji Nainggolana, Claudia zmaga się z nowotworem. Zakażenie koronawirusem mogłoby być dla niej wyrokiem śmierci. Nie dziwi więc, że Belg bardzo boi się o zdrowie ukochanej. - Unikamy obecnie szpitali, a terapia mojej żony została odroczona w czasie - powiedział piłkarz na filmie opublikowanym na Instagramie. - Cały czas mamy nadzieję, że wszystko szybko się ułoży, będąc świadomym tego, że moja żona Claudia ma wciąż słaby układ odpornościowy. Kiedy idę na zakupy, istnieje ryzyko, że złapię wirusa. Kiedy wracam do domu obawiam się, że mógłbym jej to przekazać. Jestem jednak ostrożny i myślę, że wszystko idzie dobrze. Przeszliśmy już najtrudniejszy okres, teraz wszystko zmierza w dobrym kierunku - wyjaśnił Nainggolan.