Zbigniew Boniek szczerze ocenił Krzysztofa Piątka. Kibice Milanu będą w szoku

2020-01-08 8:03 JWa
Krzysztof Piątek, AC Milan
Autor: AP Krzysztof Piątek załamany po kolejnym słabym meczu AC Milan

Krzysztof Piątek ostatnich tygodni z pewnością nie zaliczy do udanych. Po świetnym wejściu do AC Milan, Polak wyraźnie się zaciął i nie przypomina skutecznego snajpera sprzed kilku miesięcy. We Włoszech kompletnie przykrył go inny polski napastnik - Arkadiusz Milik. Ten dla Napoli strzela jak na zawołanie. Zbigniew Boniek został więc poproszony przez tamtejszych dziennikarzy o ocenę Piątka. Ta może zaskoczyć kibiców ekipy z San Siro, którzy ostatnio wylewają na swojego piłkarza wiadro pomyj.

Zbigniew Boniek we Włoszech jest postacią niezwykle szanowaną. Kibice na Półwyspie Apenińskim do dzisiaj pamiętają magiczne występy "Zibiego" w barwach Juventusu Turyn. Nic dziwnego, że media zabiegają o jego ocenę Krzysztofa Piątka. "Il Pistolero" w ostatnich tygodniach wyraźnie się zaciął i podobnie jak cały AC Milan mocno rozczarowuje fanów z San Siro. Radio Rai spytało więc prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej o dyspozycję reprezentanta naszego kraju. W odpowiedzi padły słowa, które zaskoczą niejednego kibica ekipy z Mediolanu. Najwierniejsi mają bowiem w ostatnich tygodniach używanie z Polaka i nie szczędzą krytyki pod jego adresem.

- Nie bronię Piątka, ale to naprawę dobry piłkarz. Po prostu wpadł w czarną dziurę i na razie nie może się z niej wydostać, ale wszyscy piłkarze mają w swoich karierach takie okresy - zdradził Zbigniew Boniek. Krzysztof Piątek w dziesięciu kolejnych meczach nie strzelił gola z gry (w tym czasie wpisał się na listę strzelców tylko raz, skutecznie egzekwując rzut karny), więc szefowie poszukali dla niego konkurencji. Na San Siro pojawił się Zlatan Ibrahimović, powitany przez wspierających Milan jak zbawiciel.

Zachwytów nad przyjściem Szweda nie rozumie Boniek. Zdaniem sternika piłkarskiej centrali w Polsce ten zawodnik nie może dać niczego nadzwyczajnego Milanowi. - Ibrahimović ma już 38 lat. Trudno mi zrozumieć jego pozyskanie, bo wydawało mi się, że Milan ma inną politykę transferową. Prawdopodobnie Rossoneri zdecydowali się na ten ruch, bo tracą grunt pod nogami - stwierdził "Zibi", dla którego Włochy są drugą ojczyzną.

Najnowsze