Wzruszające wyznanie gwiazdy polskiej kadry na Tokio 2020. Chce zdobyć złoto dla zmarłej mamy

2021-07-22 10:33
Michael Hicks, Szymon Rduch, Przemysław Zamojski, Paweł Pawłowski
Autor: Sebastian Wielechowski/Super Express

Jeszcze niedawno nikt nie zakładał, że w ogóle zobaczymy ich na igrzyskach olimpijskich Tokio 2020 w biało-czerwonej ekipie. Tymczasem nie tylko zakwalifikowali się tam w znakomitym stylu, ale są jedną z poważnych medalowych nadziei reprezentacji Polski. Nasi koszykarze 3x3 należą do światowej czołówki, a jeden z nich, naturalizowany Amerykanin Michael Hicks, opowiedział „Super Expressowi” dlaczego – po ciężkich przeżyciach osobistych – walka o tytuł w Tokio 2020 ma dla niego tak wyjątkowe znaczenie.

„Super Express”: – Jak to jest zostać olimpijczykiem?

Michael Hicks: – To fantastyczne uczucie, ale jeszcze lepiej poczuję się, kiedy wrócę z Tokio z medalem. Polska koszykówka po raz pierwszy od 41 lat pojawi się w rywalizacji olimpijskiej. Teraz nadszedł czas, żeby zrobić coś więcej.

– Coś więcej, czyli?...

– Zdobyć złoto. Nie srebro. Nie brąz. Tylko pierwsze miejsce mnie uszczęśliwi. To jedyne właściwe podejście do sprawy. Jak ktoś jedzie na turniej i mówi, że fajna jest ta druga lokata albo dobrze, że mamy brąz, to jest dziwne. Walczy się o złoto, kropka. Moim pierwszym wielkim celem była kwalifikacja olimpijska. Drugim jest mistrzostwo w Tokio.

Maria Andrejczyk przed IO Tokio 2020: Jestem gotowa na najgorsze, oczekuję najlepszego [WIDEO]

– Co stanowi największą siłę polskiej drużyny?

– Że jesteśmy jak jedna rodzina. Każdy ma swoją robotę do wykonania i daje sobie z tym świetnie radę. A to, że wszyscy jesteśmy weteranami basketu, mamy olbrzymie doświadczenie, stanowi jedną z ważniejszych zalet zespołu.

– Kilka chwil po tym jak zakwalifikowaliście się na igrzyska, z pana oczu popłynęły łzy…

– Bo też moment był dla mnie absolutnie wyjątkowy. Moja mama w 2017 roku, kiedy okazało się, że koszykówka 3x3 pojawi się na igrzyskach, przepowiedziała mi: „Pojedziesz na te igrzyska i je wygrasz”. Odparłem, że tak właśnie zamierzam zrobić. Kilka dni później odeszła na zawsze. Wzruszenie było olbrzymie. Kiedy więc klamka zapadła i nasz zespół zapewnił sobie udział w igrzyskach, olbrzymi ciężar spadł mi z barków, wyszły ze mnie uczucia, emocje. I wygląda teraz na to, że nie mam wyjścia, muszę wygrać. Dla mamy.

Przemysław Zamojski przed IO Tokio 2020

IO Tokio 2020. Polscy koszykarze 3x3 odważni jak… Hubert Wagner. „Interesuje nas tylko złoto!” [WIDEO]

– Jest pan doświadczonym zawodnikiem także „normalnej” koszykówki 5x5. W czym tkwi największa różnica z odmianą 3x3?

– Jest zdecydowanie więcej zabawy i emocji. Mecz trwa jedynie 10 minut, to bardzo szybka gra. W klasycznej koszykówce masz do dyspozycji 40 minut i w zasadzie czekasz tylko na czwartą kwartę na te najważniejsze akcje i wyjątkowe momenty. A w 3x3 każdy mecz to właśnie taka czwarta kwarta. Każde posiadanie piłki, każde zagranie się liczy. W normalnym meczu koszykówki możesz sobie pozwolić na chwilę oddechu, nie zawsze angażujesz się na sto procent w każdą akcję. Nie ma tak dobrze w 3x3, gdzie jest bez przerwy atak-obrona, atak-obrona, atak-obrona. Akcja non stop. I to uwielbiam najbardziej. Gra z przeciwnikiem jeden na jednego, kozioł, minięcie, wejście, to są te elementy, które mnie niesamowicie nakręcają.

– Czy to, że jest pan polskim olimpijczykiem, a nie amerykańskim, ma dla pana jakieś specjalne znaczenie?

– Najbardziej cieszę się, że polska męska koszykówka 3x3 jest na igrzyskach, a USA tam nie ma (śmiech)… A poza tym sprawa jest prosta. Nas interesuje złoty medal.

Kiedy ceremonia otwarcia IO Tokio 2020? IO Tokio: Ceremonia otwarcia

– I wielu wróży wam spore szanse, z mistrzostwem olimpijskim włącznie.

– Bo taka jest prawda. W gronie ledwie ośmiu uczestników rywalizacji olimpijskiej jesteśmy jednym z topowych zespołów tej konkurencji na świecie.

Skandal przed Tokio 2020. Bezczelnie żartowali z Holokaustu. Drastyczne konsekwencje

– Jak można opisać reprezentację Polski 3x3, w której gra pan z Przemkiem Zamojskim, Pawłem Pawłowskim i Szymonem Rduchem?

– Każdy ma swoje zadanie i rolę do odegrania. Są gracze specjalizujący się w obronie lub w ataku, w zbiórkach, asystach. W czasie meczu jesteśmy jednością, rodziną koszykarską. Zresztą odnosi się to także do naszych stosunków poza boiskiem.

– Ale to pan jest szefem?

– Aż tak to nie. W takim teamie jak nasz każdy po trochu musi być szefem.

– W pierwszym meczu turnieju w Tokio zagracie w sobotę 24 lipca z Łotyszami. Nerwy dają się już nieco we znaki?

– Szczerze mówiąc, bardziej denerwowałem się podczas turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk. Teraz jestem zrelaksowany.

Tokio 2020: Ile medali zdobędą Polacy? Najnowsza prognoza

Koszykówka 3x3 na IO Tokio 2020. Formuła turnieju

W zawodach mężczyzn bierze udział 8 reprezentacji narodowych, poza Polską także: Serbia, Łotwa, Japonia, Rosja, Chiny, Holandia i Belgia. Turniej polega na rozegraniu etapu „każdy z każdym” (7 spotkań) i wyłonieniu tabeli. Pierwsza szóstka pozostaje w zawodach. Zespoły z miejsc 1.–2. bezpośrednio awansują do półfinału. Ekipy z lokat 3.–6. rozegrają dodatkowy etap ćwierćfinałowy w parach 3–6 i 4–5, a ich zwycięzcy znajdą się w fazie półfinałowej.

Koszykówka 3x3 na IO Tokio 2020 [TERMINARZ]. Kiedy grają Polacy? Rywale Polaków:

24 lipca o 4:35 (czas polski) Łotwa

24 lipca o 12:05 Japonia

25 lipca o 5:00 Serbia

25 lipca o 11:40 Rosja

26 lipca o 12:05 Chiny

26 lipca o 15:25 Holandia

27 lipca o 7:40 Belgia

27 lipca ćwierćfinały

28 lipca półfinały i finał

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE