Po życiowym sezonie Jorge Felix mówi: Jestem dumny z tego, co udało się dokonać

2020-07-26 18:12 Tania Wasilewa, Marcin Szczepański
Jorge Felix, Piast Gliwice
Autor: Cyfrasport Jorge Felix, Piast Gliwice

W ciągu dwóch lat z Piastem sięgnął po mistrzostwo Polski i trzecie miejsce. W minionym sezonie pomocnik Jorge Felix był nie tylko gwiazdą gliwiczan, ale całej Ekstraklasy. Hiszpan został wybrany „Piłkarzem sezonu” polskiej ligi. Teraz pomocnik przebiera w ofertach. Czy w nowej edycji zobaczymy go jeszcze w śląskiej drużynie?

„Super Express”: - Przed rokiem Piast zdobył historyczne mistrzostwo Polski, a teraz skończył na trzecim miejscu w tabeli. To dla was zawód?
Jorge Felix (29 l., pomocnik): - Nie jesteśmy rozczarowani. Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszej postawy. Piast to skromny klub, a dokonał wielkich rzeczy w ostatnim czasie. Do samego końca mieliśmy szansę na srebrny medal. Nie udało się go zdobyć, ale nie odpuściliśmy, lecz walczyliśmy o to wicemistrzostwo. To pokazuje jak wielka siła tkwi w Piaście. Niektórzy w ogóle wątpili w to, że damy radę. Jednak udowodniliśmy, że mamy potencjał. Chcieliśmy obronić tytuł, ale z miejsca na podium też nie możemy narzekać, bo znowu awansowaliśmy do europejskich pucharów. Legia był lepsza i zasłużenie zdobyła mistrzostwo.

- To był życiowy sezon w twoim wykonaniu. Byłeś drugi w klasyfikacji najskuteczniejszych i przypadł ci tytuł „Piłkarz sezonu”. Jak przyjąłeś to wyróżnienie?
- Muszę przyznać, że byłem bardzo zaskoczony, że to właśnie ja dostałem tę nagrodę. Byłem przekonany, że trafi do któregoś z piłkarzy Legii. W końcu to była najlepsza drużyna rozgrywek i ma dobrych zawodników. W tej kategorii głosują piłkarze. Dlatego jestem bardzo dumny i wdzięczny, że akurat mnie wybrali.

Prezes Jagiellonii WSKAZUJE piłkarzy, którzy zawiedli w sezonie. Ale wierzy w JESUSA

- A komu ty przyznałbyś nagrodę dla najlepszego piłkarza rozgrywek?
- Postawiłbym na Domagoja Antolicia. Choć miałem jeszcze dwóch kandydatów, ale nie zostali nominowani. To Pedro Tiba z Lecha i Andre Martins z Legii.

- Wspomniałeś o Antoliciu. Byłeś nominowany z nim w kategorii „Pomocnik sezonu”. Jednak tutaj lider Legii cię ubiegł. Zdziwiło cię to, że najlepszy piłkarz w lidze nie jest numerem 1 także wśród pomocników?
- Najlepszego pomocnika wybierają dziennikarze, a najlepszego piłkarza sezonu - zawodnicy. Wyżej ocenili Chorwata i mają do tego prawo. Powtórzę: mam satysfakcję, że głosowali na mnie piłkarze. Znają się na futbolu (śmiech). Poważnie mówiąc, to zarówno Antolić jak i ja jesteśmy zadowoleni z wyborów.

- Gdzie spędzasz urlop?
- W Hiszpanii. Dzień po zakończeniu rozgrywek przyleciałem do Madrytu. Stęskniłem się za rodziną, bo przez pandemię koronawirusa poprzednio widziałem się z bliskimi w grudniu ubiegłego roku.

Bohater finału Pucharu Polski ma OLŚNIEWAJĄCĄ sympatię. To dla niej był gol, całus i serduszko!

- W jednym z wywiadów powiedziałeś, że mama jest twoją największą fanką. Co przygotowała dla „Piłkarza sezonu”?
- Nic specjalnego nie dostałem od niej. Przyrządziła dla mnie mój ulubiony „flan” (krem karmelowy). Tak ugościła najlepszego piłkarza sezonu (śmiech). Przyznaję, że przepadam za tym deserem.

- 31 lipca kończy się twoja umowa z Piastem. Jest szansa, że zostaniesz i podpiszesz nowy kontrakt?
- Piast zrobił wszystko, aby mnie zatrzymać. Jestem za to wdzięczny. Jednak mam także inne oferty i muszę się nad tym zastanowić. Jeszcze nic nie jest przesądzone. W Gliwicach dobrze się czuję, kibice mnie kochają. Ale muszę myśleć o przyszłości, bo mam już 29 lat. Chciałbym spróbować sił w innym klubie. Tak jest w życiu piłkarza. Czasami trzeba podejmować trudne decyzje.

- Piast poradzi sobie bez najlepszego zawodnika Ekstraklasy?
- Tak samo mówiono przed rokiem, gdy po sezonie odeszli Aleksandar Sedlar, Joel Valencia czy Patryk Dziczek. Jednak nikt nie jest niezastąpiony. Pokazał to miniony sezon, po których znów zdobyliśmy dla Piasta medal i kwalifikację do Ligi Europy. Ważne, aby znaleźć zastępców. Wierzę, że w nowym sezonie Piast znów będzie czołową drużyną Ekstraklasy.

Kamil Grosicki wraca do Premier League i mówi: Gdyby nie ten awans, opuściłbym Anglię

- Bliżej ci do pozostania w Polsce czy wyjazdu za granicę?
- Jak na razie mój agent zbiera oferty, a ja odpoczywam, bo w tym roku urlop jest bardzo krótki. Do 31 lipca chcę odpocząć i wyłączyć się z futbolu. Od 1 sierpnia będę się już zastanawiał nad przyszłością.

- W komentarzach kibice Piasta piszą, że możesz pójść do każdego klubu, tylko nie do Legii czy do Lecha. Jak to skomentujesz?
- Ja też czytam te komentarze. Ale mi się wydaje, że mnie proszą, żebym nie szedł do Legii czy do Górnika (śmiech).

- Jeśli odejdziesz z Piasta, to czego najbardziej będzie ci brakowało?
- Kolegów z drużyny, bo są wyjątkowi. Będę również bardzo tęsknił za kibicami Piasta, bo wiem jak oni kochają zespół i jaką wspaniałą atmosferę stwarzają na trybunach. Wiele razy okazywali mi swoją miłość i to pozostanie na zawsze w moim sercu. Mam wspaniałe wspomnienia. Będę miał co opowiadać dzieciom i wnukom. Jak zdobyliśmy mistrzostwo Polski i robiliśmy rundę honorową po mieście. To są najlepsze wspomnienia z całej kariery. 

Nowy piłkarz w Legii? Nadchodzi wzmocnienie z Chorwacji?!

Najnowsze