Legendarny piłkarz zmarł na KORONAWIRUSA

2020-06-15 18:07 MC
Świeczka, znicz
Autor: Pixabay Świeczka

Środowisko piłkarskie w Meksyku pogrążyło się w żałobie. W wieku 77 lat zmarł bowiem były reprezentant tego kraju Aaron Padilla, który był zakażony koronawirusem. Chociaż lekarze robili, co w ich mocy, to nie udało się go uratować.

W Meksyku z każdym dniem przybywa zakażonych. Do tej pory potwierdzono blisko 150 tysięcy przypadków. Kilka dni temu COVID-19 stwierdzono u legendy meksykańskiego futbolu Aarona Padilli. Niestety, w niedzielę 14 czerwca 77-latek zmarł.

Koronawirus: 103-latek chce pokonać MARATON! Zmusiły go do tego słowa własnych dzieci

- Stan mojego ojca pogorszył się trzy dni temu. Początkowo był leczony w domu. Kiedy pojawiły się duszności, trafił do szpitala. Dostał zapalenia płuc. Cierpiał też na Alzheimera - powiedział Aaron Padilla Jr, który także był piłkarzem.

Polski sportowiec o zmarłych na koronawirusa: 350 tys. osób to jest nic!

Padilla w trakcie kariery piłkarskiej grał na pozycji napastnika w Pumas, Atlante i Veracruz. Najdłużej związany był z tym pierwszym klubem, gdzie spędził lata 1962-1972 i 1974-1975. Wspólnie z reprezentacją Meksyku, w barwach której rozegrał 55 meczów i strzelił osiem goli, wziął udział w mistrzostwach świata 1966 i 1970.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj

Koronawirus w sporcie