Przez koronawirusa siatkarze dostaną po kieszeni. Zaksa renegocjuje kontrakty

2020-03-27 10:17 Marek Żochowski
Zaksa Kędzierzyn-Koźle
Autor: Cyfra Sport Zaksa Kędzierzyn-Koźle

Zespół Zaksy Kędzierzyn zdobył pierwsze miejsce w lidze siatkarzy, ale nie otrzymał tytułu mistrza Polski ze względu na przedwczesne zakończenie sezonu wymuszone sytuacją epidemiczną. Fety i świętowania nie ma na Opolszczyźnie także dlatego, że teraz w klubie trwa liczenie strat, jakie przyniosła pandemia koronawirusa.

Prezes Zaksy Sebastian Świderski nie ukrywa w rozmowie z nami, że ostatnio zajmuje się głównie biznesową arytmetyką. – Niestety, liczę ile nas kosztuje ta sytuacja i im dalej, tym gorzej. Chyba każdy klub sportowy na świecie odczuje duży problem finansowy – mówi „Super Expressowi”. – Co my mamy mówić, skoro są firmy, które upadają czy są na skraju bankructwa ze względu na to, że nie mogą pracować czy produkować. Rozumiemy ten problem i rozumiemy naszych sponsorów, którzy są w podobnym położeniu – podkreśla szef Zaksy.

Karol Kłos po zakończonym nagle sezonie ligowym: Vital Heynen ma już dla nas plan

Nie ukrywa przy tym, że chce przekonać siatkarzy do dobrowolnego zrzeczenia się części należności kontraktowych. Zwykle bowiem umowy z zawodnikami obowiązują do końca maja, a sezon zakończył się dwa miesiące wcześniej.

Słynny siatkarz wyleczony z koronawirusa

– Niektóre kontrakty są do maja, inne do czerwca, a jeszcze inne długoletnie – wyjaśnia Świderski. – Oczywiście teraz są priorytety, wygrajmy najpierw walkę z koronawirusem, a potem wracajmy do normalności i liczenia pieniędzy. Niemniej, straty są wielkie, przed nami staje wyzwanie i walka o dalszy byt klubu, zawodników i pracowników. Powinniśmy wspólnie zrozumieć, że wszyscy cierpimy i tracimy na tym, co się dzieje. Jesteśmy w trakcie rozmów, by znaleźć nić porozumienia, ale potrzebne są poświęcenia finansowe. Rozmawiamy o renegocjacji kontraktów, zarówno aktualnych, jak i tych na przyszłość – nie ukrywa prezes Zaksy.

Malwina Smarzek odbyła kwarantannę w Bergamo. Miała kontakt z osobą zakażoną koronawirusem

– Wiadomo, że nikt nie jest zadowolony, gdy redukuje mu się uposażenie, z jednymi rozmowy idą lepiej, z innymi gorzej. Rozumiem to, ale liczę na zrozumienie drugiej strony, kontrakty trzeba wypełniać, ale nastąpiła siła wyższa i nikt tu nie zawinił – kończy prezes Świderski.

Karol Kłos o polskiej siatkówce bez ligi i bez igrzysk

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Inne wiadomości o koronawirusie w sporcie:

Najnowsze