Polskie siatkarki we Włoszech stracą 30 procent zarobków?

2020-04-08 16:37
Joanna Wołosz, siatkówka, Imoco Volley Conegliano, Serie A
Autor: Foto Rubin Joanna Wołosz, rozgrywająca włoskiego Conegliano

Włoskie ligi siatkówki teoretycznie jeszcze mogą wyłonić we tym roku mistrza kraju, ale na razie są w zawieszeniu. W lidze kobiecej ustalono, że sezon zasadniczy wygrała pierwsza w tabeli ekipa Imoco Volley Conegliano Joanny Wołosz (obrończynie tytułu). Na razie nie ma decyzji, czy będą przyznawane tytuły mistrzowskie i czy odbędzie się w ogóle play-off. Wiadomo natomiast, że szefowie ligi będą oczekiwać od zawodniczek zrzeczenia się części zarobków.

Zajmujący się siatkówką dziennikarz La Gazzetta dello Sport Gian Luca Pasini na swoim blogu poinformował, że szef ligi siatkarek Mauro Fabris rozpoczyna negocjacje finansowe z klubami i zawodniczkami. W najwyższej klasie rozgrywkowej, lidze A1, ma dojść do cięć pensji w wysokości 30 procent. W drugiej lidze (A2) ten odsetek ma sięgnąć 40 procent. Na razie są to podobno wstępne przymiarki i nie ma oficjalnego komunikatu w tej sprawie ani jakiegokolwiek wyjaśnienia, czemu siatkarki miałyby dostać po kieszeni właśnie tyle.

Wiemy jak ścina Wilfredo Leon, a tak ścina jego żona

Przypomnijmy, że we włoskiej lidze A1 występowało w tym sezonie sześć polskich siatkarek: Joanna Wołosz (Conegliano), Agnieszka Kąkolewska i Magda Stysiak (Scandicci), Malwina Smarzek (Bergamo), Zuzanna Górecka (Novara), Katarzyna Skorupa (Monza).

Piękna polska siatkarka tęskni przez koronawirusa! Zdradziła, co zrobi po pandemii

Joanna Wołosz gra przebój Queen

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze