Siatkarze kadry pobawili się na piasku [WIDEO]

2020-06-04 7:53
Siatkówka, reprezentacja Polski, plażówka, piasek, Dawid Konarski, Michał Kubiak, Spała
Autor: PZPS Michał Kubiak (z prawej) i Dawid Konarski na zajęciach z siatkówki plażowej w Spale

Po raz ostatni poważny profesjonalny siatkarski trening odbyli w marcu. Nic dziwnego, że na reprezentantów Polski, którzy w tym tygodniu wrócili w Spale do zajęć po przerwie związanej z pandemią, trzeba chuchać i dmuchać. Po nienormalnie długim rozbracie z parkietem niezwykle łatwo złapać uraz. Głównym punktem programu będą zajęcia na boiskach do siatkówki plażowej.

Po przerwie – chociaż nigdy nie było tak długiej jak teraz – w kadrze zawsze zaczyna się pracę spokojnie i bez szaleństw. Latem ubiegłego roku, kiedy selekcjoner Vital Heynen zabrał wracających z urlopów zawodników do Arłamowa, na początku ordynował im wyłącznie siatkówkę plażową. Obecnie w Spale też już pierwszego dnia zajęć z piłkami gracze wyszli na piasek. – Siatkówka plażowa to zupełnie inna dyscyplina sportu – przypomina Aleksander Śliwka, przyjmujący drużyny narodowej. On akurat sporo o tym może powiedzieć, bo jego sympatia – Jagoda Gruszczyńska – to reprezentantka Polski w plażówce. – Inne podłoże, dwóch graczy na boisku, ale radzimy sobie, bo mamy w zespole świetnie wyszkolonych technicznie siatkarzy.

Australijczyk trenerem Jastrzębskiego Węgla. To jego trzecia przygoda z tym klubem [WIDEO]

– Musimy się poruszać i wrócić pomału do siatkówki na tyle, ile można – tak wyjaśnia ideę trwającego obozu Bartosz Kwolek. – Za dużo nie pobędziemy w hali. Na pewno mniej będzie skakania, w pierwszym okresie skupimy się na plażówce. Pierwsze skoki też oddamy tam, wiadomo, że na piasku inaczej pracują mięśnie i są mniejsze obciążenia – tłumaczy przyjmujący Vervy Warszawa.

Siatkarz wziął psychotropy w klubie nocnym i został zdyskwalifikowany za doping

– Obciążenia nie mogą być duże, bo ryzyko kontuzji jest większe niż zwykle. Będzie to robione z głową, z pewnością nie będziemy od razu dźwigać wielkich ciężarów ani atakować po 200 razy na każdym treningu – uważa Maciej Muzaj, atakujący, który akurat do sporych wymagań fizycznych przyzwyczaił się ostatnio w lidze rosyjskiej. I został w niej najskuteczniejszym siatkarzem.

Kadrowicze spotkali się w pełnym gronie. Mogli się wyściskać bez maseczek i dystansowania [WIDEO]

Trener Heynen zapowiada że na swój sposób będzie to zupełnie nowe doświadczenie także dla niego. – Będziemy dostosowywać treningi do samopoczucia siatkarzy, reagować na ich możliwości i potrzeby. To będzie taki pierwszy obóz w moim trenerskim życiu. Kolejne zgrupowanie zorganizujemy już na normalnych zasadach – komentuje Belg. Wynika z tego, że do 13 czerwca siatkarze będą mieli lekkie wejście w nietypowy sezon reprezentacyjny, a dopiero w drugiej turze, od 29 czerwca, nastąpi przykręcenie śrubki.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj

Inne wiadomości o koronawirusie w sporcie:

Najnowsze