Kłopoty organizatorów igrzysk w Tokio. Nie mają wioski olimpijskiej, a sponsorzy mogą się wycofać

2020-06-13 16:29
Znicz olimpijski dotarł do Tokio
Autor: AP Znicz olimpijski dotarł do Tokio

– Nie wiem czy ktokolwiek potrafi dzisiaj zagwarantować, że za rok na pewno odbędą się igrzyska olimpijskie – powiedział dyrektor wykonawczy imprezy w Tokio Toshiro Muto. Japońscy organizatorzy niby mają dużo czasu, ale w grę wchodzi niewiadoma w kwestii ewentualnego nawrotu pandemii oraz ponowne załatwianie wielu spraw logistycznych. Jedno z najważniejszych niesfinalizowanych zadań dotyczy wioski olimpijskiej. Na razie wcale nie ma pewności, że sportowcy będą ją mieli do dyspozycji!

Wioska olimpijska miała być urządzona w nowo wybudowanym osiedlu mieszkaniowych. Wieżowce, w których zakwaterowano by sportowców i trenerów w trakcie igrzysk, po zawodach przekazano by mieszkańcom, którzy kupią tam apartamenty. Tyle tylko, że przełożenie wszystkiego o rok storpedowało ten plan. Efekty jest taki, że komitet organizacyjny Tokio 2021 wciąż nie porozumiał się z dysponentami osiedla, by poczekać z zasiedleniem i by za 12 miesięcy rezydowali tam olimpijczycy – zgodnie z pierwotnym założeniem.

Były szef światowej lekkoatletyki przyznał, że ukrywał przypadki dopingu

Przedstawiciele organizatorów igrzysk letnich w Tokio poinformowali, że zarezerwowali już 80 procent z 41 aren sportowych i biznesowych na przyszły rok. Jeśli chodzi o wioskę olimpijską, trwają negocjacje. Podobnie sytuacja ma się z kompleksem kongresowym Tokyo Big Sight, w którym miało się zainstalować centrum prasowo-telewizyjne igrzysk. Rozmowy nadzorują władze Tokio. Szczególnie trudne będzie dogadanie się w sprawie wioski, bowiem sprzedażą powierzchni mieszkalnych w budynkach zarządza wiele prywatnych firm deweloperskich.

Mistrzyni świata ukrywała się przed kontrolą antydopingową?

– Mamy nadzieję, iż zawody sportowe odbędą się we wszystkich pierwotnie zaplanowanych lokalizacjach – powiedział Muto. – Pewne zmiany wchodzą w grę, ale już wiemy, że 80 procent obiektów będzie do naszej dyspozycji za rok.

Koronawirusa mają w nosie. Na trybunach tłok, a kibice siedzą bez maseczek

Problemem organizatorów będzie też pozyskanie funduszy rodzimych sponsorów. Sieć telewizyjna NHK przeprowadziła badanie, z którego wynika, że dwie trzecie firm mających sponsorować igrzyska w 2020 roku nie określiło się jeszcze, czy przedłuży kontrakty na przyszły rok. Sponsorzy boją się zaostrzenia reguł sanitarnych w czasie igrzysk, które spowodowałyby, że na trybunach pojawiłoby się mniej widzów. To miałoby oczywiście bezpośredni wpływ na skuteczność promocyjną. Łączny wkład japońskich firm wspierających Tokio 2020 miał wynieść ponad 3 miliardy dolarów.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj

Pozostałe wiadomości o koronawirusie w sporcie:

Najnowsze