Piłkarz miał siedzieć w domu, a rozbił auto. Aston Villa go ukarała. "Jestem zawstydzony”

2020-03-30 20:08
Jack Grealish
Autor: East News Jack Grealish

Kapitan Aston Villi Jack Grealish podobnie jak wszyscy Brytyjczycy winien stosować się do ścisłych poleceń związanych z koronawirusem. Należy do nich pozostawanie w domu i powstrzymanie się od wychodzenia. Sam grealish namawiał do tego zresztą publicznie, po czym sam złamał reguły. Wyjechał na ulicę i doprowadził do stłuczki swoim range roverem. Klub wyciągnął konsekwencje.

Grealish szczerze przeprasza na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. "Jestem mocno zawstydzony” - przyznał, wyjaśniając, że wychodząc z mieszkania w niedzielę, chciał jedynie odwiedzić przyjaciela w jego domu. Pech chciał, że jego auto wpakowało się w dwa zaparkowane samochody.

Tak pomaga ekipa Milika: piękna postawa

„Głupio zgodziłem się, gdy przyjaciel poprosił, bym wpadł do niego” - przyznał Grealish. „Nie chciałbym, żeby inni popełnili ten sam błąd. Namawiam wszystkich do pozostania w domach i przestrzegania reguł. Liczę, że moje przeprosiny zostaną przyjęte” - dodał.

Ebi Smolarek, prezes Polskiego Związku Piłkarzy: Obniżka o 50 procent? To za dużo!

Aston Villa podjęła kroki w tej sprawie. Klub postanowił ukarać finansowo swojego piłkarza, a pieniądze zostaną przekazane na cele charytatywne szpitali w Birmingham.

Pozostałe wiadomości o koronawirusie w sporcie:

Najnowsze